Szukaj:Słowo(a): Dworce i stacje kolejowe Ostrowa Wielkopolskiego

Czy może mi ktoś powiedzieć czy w Ostrowie Wielkopolskim daleko jest z
dworca do szopy i czy na szopie MK są mile widziani ( czytaj: czy trudno
jest uzyskać pozwolenie na fotografowanie ) ?



Jeśli chodzi o drogę najkrótszą ( czytaj: nielegalną ) to od peronów
wystarczy przejść kilka-kilkanaście torów i już jesteś. Tej drogi jednak nie
polecam z wiadomych względów.

Co do drogi legalnej, jest ona nieco dłuższą. Musisz wyjść z obrębu
kolejowego ( stacji ), i skierować się w lewo i isc około 100 m wzdłuż drogi
krajowej, jednokierunkowej i torów. Po lewej stronie masz kładkę dla
pieszych nad torami. Idziesz nią, przechodzisz ( górą ) nad torami. Po lewej
stronie widzisz perony oraz w tle szopę. Po zejściu z kładki stoi ruina
Ty45, a po lewej stronie masz wejście do szopy.

Co to uzyskania pozwolenia nie ma z tym zbytniego problemu. Wystarczy
skierować sie do dyspozytora i powiedziec kilka słow.

| Miasta i szlaki, na których najczęściej grasują złodzieje

| Stacje

| Gdańsk, Gdynia

Rzeczywiście jest tam aż tak źle?



Mojej kolezance w Gdansku przy wysiadaniu ukradli torbe + aparat
fotograficzny.
Mnie w Gdansku raz okradli w tramwaju. ZTCW latem to sie robi najbardziej
zlodziejskie miasto.

| Inowrocław,



Ja pamietam Inowroclaw dwa-3 lata temu i bylo spoko.

| Gniezno,

Tam nawet zawodowi bezdomni straszą złodziejami.



Moj kumpel dostal tam kiedys w morde ja Go do dziewczyny przynioslo i
nocowal na dworcu, bo rodzice sie nie zgodzili zeby nocowal u niej. A bylo
to w 1995. Jak ostatnio bylem w Gnieznie, to miasto robi na przyjezdnym
przerazajace wrazenie - w kazdej bramie albo luje albo dresiarze.

| 2. Warszawska kolej dojazdowa



nie zdarzylo mi sie ani razu mimo ze jezdze na dzialke.

| 12. Łódź - Ostrów Wielkopolski



A to to tak, kilka razy widzialem ludzi szukajacych swojego bagazu na tej
trasie.

MSZ uwazam, ze pokrzywdzeni pasazerowie powinni masowo wystepowac do PKP o
odszkodowanie, mysle ze jakies przepisy to reguluja...

Pzdr
PioTTr

Stacja w Puszczykówku wysprzątana

Batalia o uporządkowanie dworca i brudnych peronów w Puszczykówku trwała blisko trzy lata. Po interwencji "Gazety" stację sprzątnęli wspólnie kolejarze, mieszkańcy miasta i harcerze.

Mieszkańcy Puszczykówka chcieli mieć czysto na stacji kolejowej, a dworzec był z roku na rok coraz bardziej zaniedbany i zaśmiecony.

Teren nie jest własnością gminy, więc mieszkańcy - a konkretnie trzy panie ze Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa - postanowiły, że zapytają o zgodę w PKP. Ale okazało się, że nie jest to takie łatwe. Perony należą bowiem do PKP Polskie Linie Kolejowe, a teren wraz z budynkiem dworca - do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP. Na dodatek sprawa została odesłana do Zakładu Linii Kolejowych w Ostrowie Wlkp., który sprawuje nadzór nad dworcem.

Jednak po naszym tekście wszystkie strony porozumiały się i w kilka dni uzgodniły, że uporządkują stację wspólnie. Wielkie sprzątanie na dworcu w Puszczykówku odbyło się w piątkowe popołudnie. Sprzątali członkowie Stowarzyszenia, harcerze, kolejarze, a nawet dzieci i młodzież zachęceni tydzień wcześniej z ambony przez księdza. Zgarnięto gnijące liście, pozbierano śmieci i posadzono młode iglaste krzewy w miejsce niepielęgnowanych od lat krzaczków. Zlikwidowano też starą olejarnię.

Ale to nie wszystko, kolejarze zadeklarowali dalszą pomoc. Do 15 maja ma zostać rozstrzygnięty konkurs na koncepcję renowacji dworca w Puszczykówku. Oczywiście po konsultacji z wojewódzkim konserwatorem zabytków, gdyż dworzec jest wpisany do rejestru. Prace renowacyjne mają zostać ukończone w październiku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Łódź: PKP szykuje nowy rozkład

Nowe pociągi i nowe trasy, dzięki którym podróż będzie krótsza - to propozycje w rozkładzie jazdy pociągów dalekobieżnych dla Łodzi, który wejdzie w życie 8 grudnia.

"Włókniarz" pojedzie do Szczecina nie - jak dotychczas - przez Ostrów Wielkopolski, ale przez Poznań. Podróż skróci się o godzinę. Dzięki zmianie trasy "Reymont", odjeżdżający z dworca Łódź Fabryczna do Krakowa, również pojedzie krócej o godzinę (przejazd będzie trwał 3,5 godz.). Pociąg zostanie skierowany na Centralną Magistralę Kolejową. Zmieni się godzina odjazdu, zamiast o godz. 6 wyruszy o 7.

Połączenie z Dolnym Śląskiem i Mazurami zapewnią nowe pociągi: "Łużyce" relacji Warszawa - Zgorzelec przez Wrocław i "Jadźwing" relacji Wrocław - Suwałki. Pociąg "Wieniawski", kursujący teraz z Poznania do Lublina, zupełnie zmieni trasę. Przez większość roku będzie jeździł tylko weekendy z Kielc przez Łódź do Szczecina, a w wakacje codziennie - do Świnoujścia. Do rozkładu wróci pociąg "Soła" do Bielska-Białej.

W grudniu, gdy zakończy się remont torów między stacją Łódź Widzew a Koluszkami, pociągi do Warszawy będą kursowały co 60 minut od godz. 5 do godz. 19.

Nie przybędzie połączeń nad morze i w góry. Ale nocny sezonowy pociąg do Kołobrzegu, który na pokonanie trasy potrzebuje pół doby, będzie jechał krócej o około półtorej godziny. Pojedzie przez Ozorków i Łęczycę, a nie przez Stryków i Głowno, gdzie prędkość jest ograniczona do 30 km/h ze względu na zły stan torów.

Źródło: NaszeMiasto.pl


W sobotę 1 września br. zmieni się rozkład jazdy na trasie Łódź – Warszawa. W porównaniu z poprzednim rozkładem czas przejazdu między tymi miastami skróci się w przypadku niektórych pociągów pospiesznych nawet o 45 minut.
Skład zestawiony z dwóch nowoczesnych pociągów elektrycznych zakupionych specjalnie do obsługi tej trasy będzie odjeżdżał z Łodzi Fabrycznej o godzinie 8.09, a z Warszawy Centralnej o godzinie 13.55. Kolejne z 11 nowych pociągów PKP Przewozy Regionalne pojawią się w połowie września.
W godzinach porannych pojawi się dodatkowy pociąg ze Skierniewic do Warszawy oraz w relacji powrotnej. Po południu, bez zatrzymania na stacjach pośrednich, mieszkańcy Łodzi mogą wrócić pospiesznym ŁODZIANINEM.
Na dworzec kaliski zostanie przeniesiony pociąg z i do Skarżyska – Kamiennej. Z kolei dwa pociągi dalekobieżne jadące z kierunku Ostrowa Wlkp. od Łodzi Kaliskiej pojadą inna trasą z pominięciem odcinka Koluszki – Skierniewice.
Nowy rozkład pozwoli na bardziej dogodne przesiadki w Koluszkach. Ponadto komunikację kolejową z Koluszek do Skierniewic uzupełniają autobusy zastępcze.

Rozkład jazdy pociągów łączących Łódź i Warszawę ponownie zmieni się 18 września br. Za utrudnienia spowodowane remontem przepraszamy.



rozkład: http://www.pr.pkp.pl/img_in//NewsletterWawaLodz/601_010907a.pdf

No to mamy powrót "Sudetów" na linię łowicką - ale dalej przez Łowicz Gł. - Sochaczew, i porannego pociągu z Ostrowa tamże - tyle że przez Łowicz Przedm. - Bednary - Skierniewice.
Już w przyszłym roku Łódź uzyska szybki dojazd z centrum miasta do portu lotniczego Łódź. Szynobusy pokonają nową trasę w czasie poniżej 10 minut.

Podobne rozwiązanie świetnie sprawdza się już w Krakowie. Łódzki Zakład Linii Kolejowych PLK rozpoczął więc przygotowania do budowy toru pomiędzy dworcem Łódź Kaliska, a terminalem pasażerskim na lotnisku. Koszt inwestycji to ok. 20 mln złotych. Połowa tej sumy ma pochodzić z funduszy unijnych.

- Nowo wybudowany odcinek linii będzie miał 1500 m. długości. Zakończy się 200-metrowym peronem wyspowym, przy którym znajdą się dwa tory - wylicza Marek Faber, zastępca dyrektora PLK w Warszawie.

Pociąg podjedzie wprost pod terminal pasażerski. Tor prowadzący na lotnisko będzie odchodził od linii Łódź Kaliska - Ostrów Wielkopolski, pomiędzy Retkinią, a stacją Lublinek.

Budowa nitki toru na lotnisko jest częścią modernizacji linii nr 15 Łódź Kaliska - Bednary. Oba zadania będą realizowane niezależnie do siebie. Prace w terenie powinny ruszyć w połowie 2010 r. Budowa toru na lotnisko zajmie około 4 miesięcy.

Jacek Zemła - Kolejowa Oficyna Wydawnicza
Nie wiedziałem do końca czy podpiąć ten tekst do Lotniskowej pras€wki czy do tego wątku,ale chyba tutaj bardziej pasuje.
KOLEJĄ NA LOTNISKO
Już w przyszłym roku Łódź uzyska szybki dojazd z centrum miasta do portu lotniczego Lublinek.Szynobusy pokonają nową trasę w czasie poniżej 10 minut.
Podobne rozwiązanie świetnie sprawdza się już w Krakowie.Łódzki Zakład Linii Kolejowych PLK rozpoczął więc przygotowania do budowy toru pomiędzy dworcem Łódź Kaliska a terminalem pasażerskim na lotnisku Lublinek.Koszt inwestycji to ok.20 mln. złotychPołowa tej sumy ma pochodzić z funduszy unijnych.
-Nowo wybudowany odcinek będzie miał 1532 m długości.Zakończy się 200-metrowym peronem wyspowym,przy którym znajdą się dwa tory-wylicza Marek Feber,zastępca dyrektora PLK w Warszawie.Pociąg podjedzie wprost pod terminal pasażerski.Tor prowadzący na lotnisko będezie odchodził od linii Łódź Kaliska-Ostrów Wielkopolski w punkcie 4,125 km-pomiędzy posterunkiem odgałęźnym Retkinia a stacją Lublinek.Rozjazdy będą zdalnie obsługiwane z Retkini.
Budowa nitki toru na lotnisko Lublinek jest częścią modernizacji linii 15 Łódź Kaliska-Bwdnary.Oba zadania będą realizowane niezależnie od siebie.Prace w terenie powinny ruszyć w połowie 2010r. Budowa toru na lotnisko zajmie ok. 4 miesięcy.Dłużej potrwa wymiana nawierzchni,urządzeń i sieci trakcyjnej na odcinku do Bednar.PLK szacują,że modernizację linii uda się zakończyć w ciągu dwóch lat.
źródło:Kurier PKP

Grzesiek dnia Śro 12:55, 11 Lut 2009, w całości zmieniany 1 raz
Po 1, nadal nie wiadomo czy ta kolej faktycznie przejedzie przez Wielkopolską Południową, wydaje się, że prawdopodobieństwo tej inwestycji wynosi 50/50. Zresztą swoją drogą może ta kolei nigdy nie powstanie, nigdzie, też bym się nie zdziwił.

Po 2, ktoś tam na górze zaplanował tak a nie inaczej, Kalisz jest największym i najważniejszym miastem w promieniu ponad 100km, a to, że w XIX w. i później ktoś zbudował duży węzeł w Ostrowie nie ma w tym wypadku znaczenia. Powinniście się cieszyć, że granica nie była z 5km na wschód bo dziś Ostrów był by w powiecie odolanowskim lub kaliskim.

Po 3, jak już napisałem do stacji na północy Kalisza bliżej będzie miał Konin, Turek, Sieradz, to nie jest przystanek tylko dla Płd. Wlkp.

Po 4, Łódź będzie miała swój przystanek w Zgierzu, nikt się nie podnieca niezdrowo.

Po 5, bardzo się cieszę, że są modernizowane tory i wymieniane pociągi, też meczy mnie fakt, że 5lat temu jechałem do Wrocka 1h45m a teraz jadę 2h10m.

Po 6, cieszę się, że ta mapa jest taka duża i że tyle ważniejszych miast należy do ZKL w Ostrowie.

Po 7, Skalmierzyce mają naprawdę piękny dworzec (uwierz mi jako przyszły historyk kultury-sztuki potrafię to docenić), gdyby mi ktoś powiedział, "Zrobimy tam przystanek szybkiej kolei", podpisał bym się dwoma rękoma, ale wiemy wszyscy, że to nierealne.

Po 8, lubię Ostrów nawet bardzo, znam tam wiele osób, czasem bywam w nim, podoba mi się to miasto jest ładne, ale nie można go porównywać do Kalisza – historia, tradycja, teraźniejszość i przyszłość przemawia za Kaliszem.
Nie da sie pominac nasz stacji w planach kolejowych, gdyz generuje wielokrotnie wiekszy potok pasazerski niz Kalisz (mysle, ze okolo 10x).


Ale to sa twoje obserwacje czy wiesz to skads na pewno? Np dysponujesz jakimis statystykami pkp??

Owszem. Dworzec w Ostrowie Wielkopolskim generuje rocznie okolo 800-900 tys pasazerow. Jest zakwalifikowany jako dworzec kategorii C i wlaczony pod zarzadzanie PKP Dworce Kolejowe. Jesli chodzi o Wielkopolske to tylko Poznan ma kategorie A (ponad 2mln pasazerow rocznie). Do kategorii B (1-2mln) nalezy tylko Leszno. Kategoria C (0,3-1mln) to jedynie Ostrów i Piła. Z tym, ze Ostrów prawie, ze lapie sie do kategorii B. Prawdopodobnie po remoncie linii Lodz - Warszawa i powrocie ekspresow / Intercity na linie Wroclaw - Warszawa przez Ostrow, zwiekszy sie jeszcze ruch na naszej stacji i "wbijemy" do kategorii B.
Z tego tez powodu jest uznany jako wazny dworzec i to PKP Dworce Kolejowe w niego inwestuje. Zakonczyl sie remont parkingu i infrastruktury przed Dworcem i ogloszony przetarg na dokumentacje techniczna kapitalnego remontu budynkow dworcowych, ktory odbedzie sie w przyszlym roku (remont). Nastepnie z pewnoscia bedzie remont peronow (z pewnoscia podwyzszone)i wiat peronowych.

Dworzec w Kaliszu nie jest wogole kwalifikowany z powodu malego ruchu pasazerskiego i nie nalezy do PKP Dworce Kolejowe.
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2779250.html

Będzie konkurs na projekt architektoniczny poznańskiego dworca PKP

gut 21-06-2005 , ostatnia aktualizacja 22-06-2005 10:27

Miasto ufunduje nagrodę, a PKP zapłaci za organizację konkursu. Po jego
rozstrzygnięciu ogłoszony zostanie przetarg. W tym czasie zostanie także
opracowany szczegółowy plan zagospodarowania przestrzennego dla terenu
dworca.

W przyszłym roku powstanie spółka PKP Dworce Kolejowe, która przejmie część
polskich dworców i je zmodernizuje. Te plany obejmą m.in. trzy wielkopolskie
dworce: Poznań Główny, Piła Główna i Ostrów Wlkp.

Poznański dworzec, obok szczecińskiego i katowickiego, uważany jest za
priorytetowy. - Te trzy stacje obsługują największą liczbę pasażerów.
Łącznie korzysta z nich 35 proc. wszystkich naszych klientów - mówi Michał
Wrzosek rzecznik PKP SA w Warszawie. - I one właśnie mają największe szanse
na przyciągnięcie inwestorów, skłonnych sfinansować gruntowny remont, czy
wręcz kompletną przebudowę obiektów - dodaje Wrzosek. Rzecznik PKP jako
wzorcowy przykład podaje remont dworca Warszawa Wileńska. Tam nad torami i
peronami wyrósł duży supermarket z nowoczesnym centrum handlowym. - Na
dworcu będzie mogło powstać wszystko, co przynosi dochód, byleby nie
zakłócało to obsługi pociągów i pasażerów - mówi rzecznik. Pomiędzy peronami
może więc powstać hotel, duży supermarket lub nawet centrum
handlowo-usługowe. Dworzec będzie się rozbudowywał w kierunku tzw. wolnych
torów i w kierunku ul. Głogowskiej. Budynek ma być także znacznie wyższy niż
obecnie. Perony będą w tunelach, a to oznacza, że pasażerowie nie będą
musieli wychodzić na dwór, by przejść z dworca na peron.

Poznański dworzec ma zarabiać na siebie i sam się utrzymywać. Dlatego
dzierżawić będzie powierzchnię handlową, a także wynajmować teren na
parkingi i miejsca na reklamy.

Władze Poznania, województwa wielkopolskiego i PKP ustaliły w poniedziałek,
że jeszcze w tym roku zostanie ogłoszony konkurs na projekt
architektoniczny. Miasto ufunduje nagrodę, a PKP zapłaci za organizację
konkursu. Potem zostanie ogłoszony przetarg, który wyłoni wykonawcę. W
międzyczasie zostanie też opracowany szczegółowy plan zagospodarowania
przestrzennego dla terenu dworca. Dotąd bowiem takiego planu nie ma.

Waldemar Piórkowski, Sobota, 7 Lipca 2007

http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPu...

Do wypadków dochodzi również na tych przejazdach, gdzie od dawna nie
kursują już żadne pociągi. Tak było rok temu w Karczewie, pomiędzy
Kowalewem Pomorskim a Brodnicą.

Tragedia wydarzyła się o piątej nad ranem pod koniec czerwca zeszłego
roku. Ciężarowa scania z naczepą zatrzymała się przed przejazdem
kolejowym na ruchliwej trasie do Olsztyna, gdzie obowiązywał znak
stop. Wówczas na tył tego pojazdu, z dużą prędkością, najechało
dostawcze iveco z Ostrowa Wielkopolskiego prowadzone przez 25-latka.
Na siedzeniu pasażera siedział 14-latek spokrewniony z kierowcą.
Zginął na miejscu. Kierowca z licznymi obrażeniami trafił do szpitala.

Torami przez Karczewo od dawna nie kursują żadne pociągi. Jest to
jedna z wielu tras, które kolej musi utrzymywać, ponieważ mogą tamtędy
poruszać się składy specjalne. Towarowe, wojskowe czy na przykład te
wykorzystywane podczas klęsk żywiołowych. Nie wiadomo również, czy w
przyszłości nie zostanie tamtędy przywrócony także ruch pasażerski.
Dlatego torów nie można rozebrać, a możliwość nieregularnego ruchu
pociągów wymusza ustawienie znaku stop przez przejazdem. Według kolei
takich przejazdów, gdzie nie odbywa się regularny ruch pasażerski, a
trasa musi być cały czas w gotowości, jest w Polsce ponad 2 tysiące.

Co roku polska kolej, właśnie w okresie wakacyjnym, prowadzi akcję
propagandową, której celem jest uświadomienie zagrożeń wynikających z
lekceważenia znaków na drogach ostrzegających przed pociągami.

W tym roku kampania ta odbywa się pod hasłem ,,Zatrzymaj się i żyj", a
bezpieczne zachowania propaguje aktor Tomasz Stockinger, znany między
innymi z serialu ,,Klan".

W telewizji pojawiają się spoty informacyjne z jego udziałem, gdzie
aktor apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności na przejazdach
kolejowych. Banery o podobnej tematyce pojawiają się lub pojawia w
wielu miastach Polski.

- Kampania ta była również promowana w Toruniu w połowie czerwca tego
roku przy okazji Dni Techniki Kolejowej odbywających się na Dworcu
Głównym - mówi Marek Prawda, zastępca dyrektora Zakładu Linii
Kolejowych w Toruniu.

PS. Chodzi o przejazd przy stacji Wrocki o którym nie dawno
wspominałem w jakimś poście odnoście bezpieczeństwa na przejazdach.

http://www.poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/797959.html

PKP - Z wielkopolskimi pociągami miało być lepiej, a jest gorzej

http://www.poznan.naszemiasto.pl/zdjecie/797959_40_1.html

Zlikwidowane pociągi, a także nierzetelne informacje udzielane przez PKP -
tak wyglądał wczoraj pierwszy, roboczy dzień obowiązywania nowego rozkładu
jazdy PKP.
Mateusz Klich chciał w poniedziałek rano dojechać z Rokietnicy do Poznania.
Wcześniej w informacji PKP w holu poznańskiego Dworca Głównego dowiedział
się, że pociąg według nowego rozkłady jazdy odjeżdża o godzinie 7.59. W
poniedziałek rano zdziwił się bardzo, ponieważ o wskazanej godzinie składu
na stacji nie było. Na kolejny pociąg jadący z Krzyża musiał czekać godzinę,
a i tak przyjechał opóźniony. Młody pasażer spóźnił się na lekcje.
- To więcej niż skandal. Podróżny miał prawo na koszt PKP zamówić taksówkę -
mówi Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego
w Poznaniu. Samorząd wojewódzki dopłaca do regionalnych przewozów kolejowych
i ma wpływ na powstawanie rozkładu jazdy.
- To błąd w elektronicznym rozkładzie jazdy. Ten pociąg był pierwotnie
przewidywany w rozkładzie, ale w ostatniej chwili wykreśliliśmy go -
tłumaczy się Krzysztof Ryfa, zastępca dyrektora poznańskiego zakładu PKP PR.
To jednak niejedyne zamieszanie związane z nowym rozkładem jazdy.
Zlikwidowano między innymi dwie pary pociągów łączących Poznań z Frankfurtem
nad Odrą. Utrudniony powrót ze szkoły i pracy mają pasażerowie z północy
Wielkopolski. Nie ma pociągów osobowych do Piły między 16.30 i 20.30 oraz
Wronek pomiędzy 18.40 a 22.45.
Nie ma również weekendowego połączenia z Chodzieży do Poznania (przyjazd o
8.30), a z tego pociągu korzystali przede wszystkim studenci. Zlikwidowano
także pociąg z Ostrowa do Leszna (przyjazd o godzinie 8.30), z którego
codziennie korzystało ponad 150 osób.
Region leszczyński stracił także bezpośrednie połączenie do Łodzi. Po roku
zawieszono również komunikację kolejową z Piły do Wałcza, wprowadzając
zastępczą komunikację autobusową. Likwidacji uległo także połączenie z Piły
do Trójmiasta. Mieszkańcy tych regionów, a także lokalne samorządy, już
zapowiadają oficjalne protesty.

Tomasz Cylka, Robert Domżał -  POLSKA Głos Wielkopolski



| O Kaliszu i Ostrowiu Wielkopolskim odpowiadam pod postem Grzegorza.
| Ogólnie: Kalisz jest zdecydowanie większym miastem od Ostrowia i przy
| budowaniu nowej linii kolejowej wypadałoby jednak wziąć to pod uwagę.
| A kombinacje z Kaliszem to będą właśnie wtedy, gdy mu zafundujemy
dworzec
| północny nie leżący na wspólnej linii kolejowej z istniejącym dworcem
| południowym - i stworzymy taką drugą Łódź z dwoma dworcami.

A co za klopot zrobic rozgalezienie za Kaliszem - dworcem przelotowym.




| Ostrów właśnie dzięki temu jest węzłem, że ma jeden duży dworzec.
Kaliszowi
| tym bardziej się to należy.

Tu nie chodzi o to co komu sie nalzy, te czasy juz dawno minaly, teraz
liczy sie
tylko rachunek ekonomiczny. Powiedz w czym dworzec na starej linii mial by
byc
lepszy od tego na nowej?
Wg. mojego zalozenia nowy dworzec bylby zarowno dla kierunku na Wroclaw
jak i na
Berlin, ale nie oszukujmy sie. Wezlem to jeszcze dluuuuugo nie bedzie, bo
linia
na Berlin to odlegla przyszlosc. A funkcje mial by dokladnie takie jak
obecny
dworzec, tj. dzieki lacznicy dalo by sie z niego dojechac w kazym kierunku
co z
obecnego+nowe linie. Jedyna roznica to lokalizacja, ktora jednak jest
bardzo
wazna ze wzgledu na wymagania jakie stwarzania linia na 300km/h.



Nie chodziło mi oczywiście o demagogię, tylko o wielkość miast i o to, co za
tym _powinno_iść_.
A stacja w większym mieście więcej zarobi, niż w mniejszym (chyba że to
mniejsze jest większym węzłem).
Jeżeli zbudujemy nową linię high-speed tuż obok Kalisza i na niej zbudujemy
dworzec obsługujący kierunek do Wrocławia, a w przyszłości również i do
Poznania, to OK i ja się pod tym podpisuję ;), oczywiście pod warunkiem
dobrego połączenia siecią dróg i komunikacją zbiorową z miastem. Poza tym ta
ki dworzec powinien też mieć dobre połączenie komunikacyjne ze starym
dworcem, na którym przecież będą się zatrzymywały pozostałe pociągi, w tym
nawet niektóre ekspresy (chyba, że niektóre pociągi będą ze starej linii
wjeżdżać na nowy dworzec, ale to chyba wykluczone).

Robert Łubiński

PKP - Z wielkopolskimi pociągami miało być lepiej, a jest gorzej
11.12.2007
Zlikwidowane pociągi, a także nierzetelne informacje udzielane przez PKP – tak wyglądał wczoraj pierwszy, roboczy dzień obowiązywania nowego rozkładu jazdy PKP.

Mateusz Klich chciał w poniedziałek rano dojechać z Rokietnicy do Poznania. Wcześniej w informacji PKP w holu poznańskiego Dworca Głównego dowiedział się, że pociąg według nowego rozkłady jazdy odjeżdża o godzinie 7.59. W poniedziałek rano zdziwił się bardzo, ponieważ o wskazanej godzinie składu na stacji nie było. Na kolejny pociąg jadący z Krzyża musiał czekać godzinę, a i tak przyjechał opóźniony. Młody pasażer spóźnił się na lekcje.
– To więcej niż skandal. Podróżny miał prawo na koszt PKP zamówić taksówkę – mówi Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Samorząd wojewódzki dopłaca do regionalnych przewozów kolejowych i ma wpływ na powstawanie rozkładu jazdy.
– To błąd w elektronicznym rozkładzie jazdy. Ten pociąg był pierwotnie przewidywany w rozkładzie, ale w ostatniej chwili wykreśliliśmy go – tłumaczy się Krzysztof Ryfa, zastępca dyrektora poznańskiego zakładu PKP PR.
To jednak niejedyne zamieszanie związane z nowym rozkładem jazdy. Zlikwidowano między innymi dwie pary pociągów łączących Poznań z Frankfurtem nad Odrą. Utrudniony powrót ze szkoły i pracy mają pasażerowie z północy Wielkopolski. Nie ma pociągów osobowych do Piły między 16.30 i 20.30 oraz Wronek pomiędzy 18.40 a 22.45.
Nie ma również weekendowego połączenia z Chodzieży do Poznania (przyjazd o 8.30), a z tego pociągu korzystali przede wszystkim studenci. Zlikwidowano także pociąg z Ostrowa do Leszna (przyjazd o godzinie 8.30), z którego codziennie korzystało ponad 150 osób.
Region leszczyński stracił także bezpośrednie połączenie do Łodzi. Po roku zawieszono również komunikację kolejową z Piły do Wałcza, wprowadzając zastępczą komunikację autobusową. Likwidacji uległo także połączenie z Piły do Trójmiasta. Mieszkańcy tych regionów, a także lokalne samorządy, już zapowiadają oficjalne protesty.

Źródło: http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/797959.html
(to z dzisiaj)

28 marca 2007 rozpocznie się realizacja kolejnego, bardzo trudnego, etapu modernizacji Poznańskiego Węzła Kolejowego.
W trakcie jego trwania wykonane zostaną następujące prace:

W południowo-zachodniej części stacji Poznań Główny miedzy innymi pobudowane zostaną nowe tory i rozjazdy, sieć trakcyjna oraz urządzenia sterowania ruchem kolejowym. W związku z tym wyłączona zostanie możliwość wjazdu i wyjazdu pociągów z peronów nr 4,5,6 i 7 w kierunku Ostrowa Wlkp. oraz wjazdu ze Zbąszynka. Będą one wjeżdżały i wyjeżdżały ze zmodernizowanej części stacji. Natomiast do i z Leszna oraz do Zbąszynka pociągi będą kursowały wyłącznie z peronów nr 4,5,6 i 7.
Na stacji Poznań Wschód pobudowane zostaną nowe tory, sieć trakcyjna oraz urządzenia sterowania ruchem kolejowym. Oprócz tych prac, zmodernizowane będą perony, tunel, a także postawione nowe wiaty peronowe.
Kontynuowane będą prace na stacji Swarzędz, między innymi przy budowie nowych peronów, przejścia podziemnego pod torami, wiat peronowych i torów . Trwają także prace przy budowie wiaduktu i dróg dojazdowych pod torami na ulicy Kirkora w Swarzędzu.
Rozpocznie się wymiana toru nr 2 pomiędzy Garbarami a Poznaniem Głównym. Prace obejmą również remont wiaduktów i sieci trakcyjnej.
15 marca rozpoczęto budowę przejścia pod torami na cmentarz Miłostowo. Mają zostać oddane do dyspozycji poznaniaków na 1 listopada 2007.

Ten etap modernizacji Poznańskiego Węzła Kolejowego potrwa około 8 miesięcy i spowoduje zmiany w rozkładzie jazdy około 300 pociągów. Część pociągów pośpiesznych i ekspresowych, między innymi do i z Warszawy, Szczecina, Lublina, pojedzie drogą okrężną przez Poznań Franowo, a część jadących w kierunku Gdyni i Olsztyna przez Wrześnię.

Pociągi dowożąc i odwożące ludzi do pracy zostały objęte priorytetem i w niewielkim stopniu zmieni się ich rozkład jazdy.

Zmiany czkają również podróżnych korzystających z pociągów jadących na trasie Poznań – Wągrowiec. Te, które jadą z Wągrowca, będą dojeżdżały do Czerwonaka. Dalej do Poznania pasażerowie pojadą zastępczą komunikacją autobusową. Pociągi w kierunku Wągrowca będą uruchamiane z Czerwonaka. Dojazd do Czerwonaka także będzie odbywał się zastępczą komunikacją autobusową sprzed budynku Dworca Poznań Główny. Powyższe zmiany nie dotyczą pociągów dowożących i odwożących ludzi z pracy. Na ceł trasie z i do Wągrowca będą one kursowały w dotychczasowych relacjach i będą złożone z wagonów lub autobusów szynowych.
(źródło: PKP PLK Oddział Regionalny w Poznaniu, 23 marca 2007)
Zlikwidowane pociągi, a także nierzetelne informacje udzielane przez PKP – tak wyglądał wczoraj pierwszy, roboczy dzień obowiązywania nowego rozkładu jazdy PKP.

Mateusz Klich chciał w poniedziałek rano dojechać z Rokietnicy do Poznania. Wcześniej w informacji PKP w holu poznańskiego Dworca Głównego dowiedział się, że pociąg według nowego rozkłady jazdy odjeżdża o godzinie 7.59. W poniedziałek rano zdziwił się bardzo, ponieważ o wskazanej godzinie składu na stacji nie było. Na kolejny pociąg jadący z Krzyża musiał czekać godzinę, a i tak przyjechał opóźniony. Młody pasażer spóźnił się na lekcje.
– To więcej niż skandal. Podróżny miał prawo na koszt PKP zamówić taksówkę – mówi Jerzy Kriger, dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego w Poznaniu. Samorząd wojewódzki dopłaca do regionalnych przewozów kolejowych i ma wpływ na powstawanie rozkładu jazdy.
– To błąd w elektronicznym rozkładzie jazdy. Ten pociąg był pierwotnie przewidywany w rozkładzie, ale w ostatniej chwili wykreśliliśmy go – tłumaczy się Krzysztof Ryfa, zastępca dyrektora poznańskiego zakładu PKP PR.
To jednak niejedyne zamieszanie związane z nowym rozkładem jazdy. Zlikwidowano między innymi dwie pary pociągów łączących Poznań z Frankfurtem nad Odrą. Utrudniony powrót ze szkoły i pracy mają pasażerowie z północy Wielkopolski. Nie ma pociągów osobowych do Piły między 16.30 i 20.30 oraz Wronek pomiędzy 18.40 a 22.45.
Nie ma również weekendowego połączenia z Chodzieży do Poznania (przyjazd o 8.30), a z tego pociągu korzystali przede wszystkim studenci. Zlikwidowano także pociąg z Ostrowa do Leszna (przyjazd o godzinie 8.30), z którego codziennie korzystało ponad 150 osób.
Region leszczyński stracił także bezpośrednie połączenie do Łodzi. Po roku zawieszono również komunikację kolejową z Piły do Wałcza, wprowadzając zastępczą komunikację autobusową. Likwidacji uległo także połączenie z Piły do Trójmiasta. Mieszkańcy tych regionów, a także lokalne samorządy, już zapowiadają oficjalne protesty.

http://pila.naszemiasto.pl/wydarzenia/797959.html

albo inne kwiatki w tej dziedzinie?



Osobiście doświadczone:

Lato 2003? chyba, Gdynia Główna, parominutowa zapowiedź przestrzegająca przed kradzieżami, żywcem wyjęta z późnego PRLu, powodująca nagłą poprawę humoru całego dworca. Nieopisywalne, żal, że nie miałem jak nagrać.

Słynne chyba już Opóźnienie może zmaleć, wzrosnąć lub ulec zmianie.

Pan z Sokółki zapowiadający Jaćwinga do Suwałk jako osobówkę do Bstoku.

Zapowiedź w Maksymilianowie, polegająca w całości na powtórzonym dwukrotnie Tu stacja Maksymilianowo.

Sporo ciekawych można wygooglać na groups.google.com pod hasłem 'pl.misc.kolej pl.rec.humor.najlepsze'. Osobiście najbardziej mi się podobał Poznań Gł. i Pociąg pospieszny do Gdyni Głównej odjedzie w dniu dzisiejszym do Ostrowa Wielkopolskiego plus Warszawa Śródmieście, cytuję w całości:

Ale ta stacja ma swoj urok i tego chyba nikt nie zaprzeczy. Pomijajac,
ze mnie raz tam obrobili, to tam tez mialem jedna z piekniejszych historii
zwiazanych z zapowiadaniem pociagow. Przytocze w calosci:
(Jest 22:35, gdzies przed majem 2000)
- UWAGA! Pociag do Warki, przyjedzie z opoznieniem okolo 5 minut.
Powtarzam, POCIAG DO WARKI przybedzie z opoznieniem okolo 5 minut.
(Na tej stacji nie ma rozroznien pociagow, bo i tak wszystkie sa osobowe,
podobnie nie podaja numerow toru, bo sa tylko 2, jeden przy peronie 1 (i 2)
a drugi przy 3 (i 2 tez)).
(22:40)
Pociag do (chyba Zachodniej, nie jestem pewien) wjedzie na tor, przy
peronie trzecim, pociag do Warszawy Zachodniej wjedzie na tor, przy
peronie trzecim. Po odjezdzie pociagu przybedzie opozniony pociag do Warki,
przez Piaseczno, Czachowek, powtarzam, po odjezdzie pociagu
przybedzie opozniony pociag osobowy do Warki... (chwila
ciszy na dworcu)
...a te opoznione to pierrdolic!
PKP szykuje nowy rozkład

04.08.2007

Nowe pociągi i nowe trasy, dzięki którym podróż będzie krótsza - to propozycje w rozkładzie jazdy pociągów dalekobieżnych dla Łodzi, który wejdzie w życie 8 grudnia.

"Włókniarz" pojedzie do Szczecina nie - jak dotychczas - przez Ostrów Wielkopolski, ale przez Poznań. Podróż skróci się o godzinę. Dzięki zmianie trasy "Reymont", odjeżdżający z dworca Łódź Fabryczna do Krakowa, również pojedzie krócej o godzinę (przejazd będzie trwał 3,5 godz.). Pociąg zostanie skierowany na Centralną Magistralę Kolejową. Zmieni się godzina odjazdu, zamiast o godz. 6 wyruszy o 7.

Połączenie z Dolnym Śląskiem i Mazurami zapewnią nowe pociągi: "Łużyce" relacji Warszawa - Zgorzelec przez Wrocław i "Jadźwing" relacji Wrocław - Suwałki. Pociąg "Wieniawski", kursujący teraz z Poznania do Lublina, zupełnie zmieni trasę. Przez większość roku będzie jeździł tylko weekendy z Kielc przez Łódź do Szczecina, a w wakacje codziennie - do Świnoujścia. Do rozkładu wróci pociąg "Soła" do Bielska-Białej.

W grudniu, gdy zakończy się remont torów między stacją Łódź Widzew a Koluszkami, pociągi do Warszawy będą kursowały co 60 minut od godz. 5 do godz. 19.

Nie przybędzie połączeń nad morze i w góry. Ale nocny sezonowy pociąg do Kołobrzegu, który na pokonanie trasy potrzebuje pół doby, będzie jechał krócej o około półtorej godziny. Pojedzie przez Ozorków i Łęczycę, a nie przez Stryków i Głowno, gdzie prędkość jest ograniczona do 30 km/h ze względu na zły stan torów.


Pociąg do Kołobrzegu, który teraz pokonuje trasę w 12 godzin, od przyszłych wakacji ma jechać krócej o 1,5 godziny.

(mr) - Express Ilustrowany
DOKŁADNY ADRES MIEJSCA KONCERTU

63-400 Ostrów Wielkopolski
PIASKI SZCZYGLICZKA ul. Plażowa 10
przy restauracji Zielona Laguna
GODZ. 21.00
Bilety do nabycia na miejscu, ilość nieograniczona w cenie 10 zł

link do mapki z miejscem koncertu :
http://mapa.targeo.pl/PIA...11d27e0ef57f6a5

Jak dojechać na koncert?
Większość z widzów dojedzie zapewne pociągami. Oto jak dostać się z dworca PKP do miejsca koncertu:

Spaceru specjalnie nie polecamy, gdyż z dworca nad jezioro Piaski Szczygliczka jest ok. 5 km. Jeśli już musicie iść piechotą to polecamy dwie drogi.

Pierwsza:
z dworca skręcacie w lewo w ul. Dworcową i idziecie ok. 500 m. aż do dużego skrzyżowania (punkt charakterystyczny: stacje paliw Orlen i po drugiej stronie Statoil). Tam przechodzicie skrzyżowanie na wprost, przy pomniku – samolocie i wychodzicie na ulicę przy rzeźni i ciut dalej przy firmie Ostrowin. Idziecie cały czas prosto (ok. 2 km) i dochodzicie do jeziora, tylko że z drugiej strony. Musicie lasem obejść jezioro i trafiacie do ośrodka, na koncert.

Druga:
wychodzicie ulicą dokładnie na wprost dworca (Kolejowa) i idziecie prosto do rynku (ok. 1 km). Skręcacie w lewo w Raszkowską i po 200 m. w Konopnickiej. Dochodzicie do dużych Alei Słowackiego. Idziecie w górę, do świateł przy Billa i skręcacie w lewo, w ul. Limanowskiego (punkt charakterystyczny: duży szpital po lewej stronie). Dalej cały czas prosto (ok. 3 km.) i trafiacie dokładnie nad jezioro, od strony ośrodka i miejsca koncertu.

Najprościej oczywiście zapakować się w taksówkę (przed dworcem stoją) i za ok. 12-15 zł dojechać na miejsce.

Można te z skorzystać z autobusu linii ,,14’’, który dowiezie was dokładnie nad jezioro (najbliższy przystanek: przy kościele św. Antoniego lub przy ul. Konopnickiej (patrz wyżej).
Ciekawa inicjatywa z sąsiedztwa:
Stacja w Puszczykówku wysprzątana
Batalia o uporządkowanie dworca i brudnych peronów w Puszczykówku trwała blisko trzy lata. Po interwencji "Gazety" stację sprzątnęli wspólnie kolejarze, mieszkańcy miasta i harcerze.
Mieszkańcy Puszczykówka chcieli mieć czysto na stacji kolejowej, a dworzec był z roku na rok coraz bardziej zaniedbany i zaśmiecony.
Teren nie jest własnością gminy, więc mieszkańcy - a konkretnie trzy panie ze Stowarzyszenia Przyjaciół Puszczykowa - postanowiły, że zapytają o zgodę w PKP. Ale okazało się, że nie jest to takie łatwe. Perony należą bowiem do PKP Polskie Linie Kolejowe, a teren wraz z budynkiem dworca - do Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP. Na dodatek sprawa została odesłana do Zakładu Linii Kolejowych w Ostrowie Wlkp., który sprawuje nadzór nad dworcem.
Jednak po naszym tekście wszystkie strony porozumiały się i w kilka dni uzgodniły, że uporządkują stację wspólnie. Wielkie sprzątanie na dworcu w Puszczykówku odbyło się w piątkowe popołudnie. Sprzątali członkowie Stowarzyszenia, harcerze, kolejarze, a nawet dzieci i młodzież zachęceni tydzień wcześniej z ambony przez księdza. Zgarnięto gnijące liście, pozbierano śmieci i posadzono młode iglaste krzewy w miejsce niepielęgnowanych od lat krzaczków. Zlikwidowano też starą olejarnię.
Ale to nie wszystko, kolejarze zadeklarowali dalszą pomoc. Do 15 maja ma zostać rozstrzygnięty konkurs na koncepcję renowacji dworca w Puszczykówku. Oczywiście po konsultacji z wojewódzkim konserwatorem zabytków, gdyż dworzec jest wpisany do rejestru. Prace renowacyjne mają zostać ukończone w październiku.

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5138365.html?

http://www.pr.pkp.pl/start.php?dzial=rzecznik_tresc&index=0
 dodatkowe wagony w pospiesznych, tani BILET TURYSTYCZNY ważny o 24
godziny dłużej- to propozycje "PKP Przewozy Regionalne";



Czy nie mogłoby tak być np.: w weekend?

Wybierzmy kolej podczas tegorocznych świąt - to najbezpieczniejszy sposób
podróżowania.



To więcej ludzi wybrałoby kolej, nie tylko podczas świąt.

- to najbezpieczniejszy sposób podróżowania.



Tutaj bym polemizował.

Informacje dla pasażerów dostępne są w internecie: www.pr.pkp.pl, na
dworcach oraz pod nr tel. 94-36.



Mało. Może tak reklama w ogólnodostępnych mediach?

Poniżej szczegóły:

DODATKOWE POCIĄGI:

Olsztyn - Warszawa - Łódź - Ostrów Wlkp. - Wrocław (23/24 XII 2005),



Żadna rewelacja, przecież Ostrowianin mógłby tak zawsze jeździć, a wtedy
nazywałby się "Wrocławianin" ;) Poza tym w obecnej chwili hafas pokazuje
inaczej:

http://tiny.pl/xl1p

Kudowa Zdrój - Wrocław - Ostrów Wlkp. - Łódź - Warszawa (1 I 2005).



Przecież ten łącznik do Kudowy, to kandydat do pociągu sezonowego.
Poza tym, jak ma się ten rozkład:

http://tiny.pl/xl18

Do tego:

http://pr.pkp.pl/dokumenty/Rozklad_pociagow_swiatecznych.xls

Zaplanowano dłuższe postoje na stacjach od Wrocławia Głównego? Bo inaczej
nie mogę sobie tego wytłumaczyć

W załączniku znajdziecie Państwo szczegółowe rozkłady jazdy.

TANI BILET TURYSTYCZNY

ważny będzie w czasie świąt o 24 godziny dłużej- od godz. 18.00
w piątek 23 grudnia do godz. 6.00 we wtorek 27 grudnia. Turystyczny
umożliwia podróżowanie wszystkimi pociągami uruchamianymi przez "PKP
Przewozy
Regionalne"; bez ograniczeń za:

* 60 zł w klasie 2,

* 80 zł w klasie 1.

Na przełomie roku, z BILETEM TURYSTYCZNYM będzie można podróżować
od godz. 18.00 w piątek 30 grudnia do godz. 6.00 w poniedziałek
2 stycznia.



http://www.pr.pkp.pl/news/review.php?id=27

Czy ja dobrze zrozumiałem, można sobie jeździć ile się chce? :]

DODATKOWE WAGONY W POŚPIESZNYCH

dołączone zostaną już od 22 do 27 grudnia oraz od 29 grudnia
do 2 stycznia. Wszystkie pociągi pospieszne zostaną wzmocnione
do maksimum możliwości, tak by zapewnić pasażerom komfort podróżowania
w czasie tzw. szczytu przewozowego.



(Kolej)ny raz się powtórzę... Weekendy...

Pozdrawiam

Forest


Cześć.

Po długich bojach przedstawiam światu pierwszą betę mapy Opolszczyzny.
Rzućcie okiem i krytykujcie. Domyślam się że jest tam sporo błędów, ale w
końcu tutaj siedzą najwięksi spece ;)
http://www.kolej.one.pl/inne/opolskie.png

Uwagi proszę na grupę lub priva.



No to kilka uwag, ponieważ pod koniec sierpnia zawitałem
w okolice Kluczborka i Praszki.
1. Gorzów Śląski to chyba była (jest?) stacja.
2. Jadąc z Gorzowa Śląskiego w kierunku Praszki linia kolejowa
znajduje się po prawej stronie drogi krajowej nr 45, przejazd przez
tory (zalany asfaltem) znajduje się tuż za stacją w Praszce.
3. Pomiędzy p.o. Nowa Wieś Oleska a stacją Praszka na torach
rosną sobie brzózki, tak ze 6 metrów wysokie, oraz inne krzaczki.
Pomiędzy Gorzowem a Nową Wsią brzózki są wyraźnie mniejsze,
czyżby ładownia w Nowej Wsi była wykorzystywana w ostatnich latach?
4. Obwodnica Kluczborka jest rozebrana, przynajmniej tak to
wygląda z okien pociągu Kluczbork - Ostrów Wielkopolski.
Sieć zdjęta, w rozjazdach na odgałęzieniu od strony Kępna
wymontowane krzyżownice (iglice jeszcze zostały).
No i jak pamięcią sięgam, była to linia dwutorowa.
I chyba można było jechać Fosowskie <-Oleśnica z pominięciem
Kluczborka. Jak pamiętam, już 10 lat temu na obwodnicy Kluczborka na torze
bliżej Kluczborka rosły sobie drzewka (sieć była nad oboma torami).
Widziane z pociągu osobowego Kluczbork -Wrocław Główny.
5. Praszka Zawiana ??? No cóż, moja babcia zawsze mówiła 'Zawisna'.
Wiem, 'a' i 's' są tuż obok na klawiaturze...
6. Czy w Oleśnie Śląskim nie było 'małego dworca'?
Układ torów na stacji sugeruje taką możliwość.
7. Jaworzno k. Wielunia - Janinów 'podbicie pod drugi tor' ???
Skąd te informacje? W terenie nic takiego nie zauważyłem, jakkolwiek
nie byłem tam kilka(naście) lat.

Jak już robisz tę mapę, to może warto byłoby zaznaczyć parowozy-pomniki ?

W zasadzie miałem opisać swoje (przygnębiające) wrażenia w oddzielnym
wątku, ale skoro jest ten...
Jaka jest prędkość szlakowa na linii Kluczbork - Ostrów Wielkopolski???
Czy aby 80 lat temu pociągi nie jeździły znacznie szybciej???

W Kowalach usiłowałem znaleźć ślady po kolejce wąskotorowej.
Znalazłem jedynie zachwaszczony pas ziemi o szerokości kilku metrów.
Zresztą, jak pamiętam, szyny rozebrano wkrótce po zawieszeniu ruchu.

W Kluczborku stała sobie lokomotywka oznaczona jako SM-03a.
To jakaś wersja rozwojowa/modernizacja?

ZT Ostrów obsługuje pociąg osobowy 78125 Poznań Gł.-Krzyż.

Nasz narodowy przewoźnik nie raczył wrzucić na www informacji
o remoncie mostu przez Wartę we Wronkach, który to remont
powoduje opóźnienia pociągów od 3 do 20 minut. Tak więc zamiast
zjeść coś w Krzyżu, do Szczecina jechałem głodny.
Remont ma potrwać do 15. października.

Pozdrowienia

http://www.tutej.pl/cms.php?i=32231

Poniedziałek, 22.09.2008, 16:34
Maciej Kusznierewicz
Przymiarki do "Y"

- Nie można zwlekać, trzeba budować - te słowa b. ministra Tadeusza
Syryjczyka wydają się być najlepszym podsumowaniem konsultacji społecznych,
które dzisiaj odbyły się w Urzędzie Wojewódzkim. Przedstawiciele PKP i
państwa przedstawili na nich wstępny plan budowy Kolei Dużych Prędkości
(KDP), które mają powstać do 2020 r.

http://www.tutej.pl/pop_pict.php?i=/pliki/cms/5427/pkp1.jpg

Poznań był drugim (po Łodzi) z czterech miast, w którym odbyły się
konsultacje ws. budowy "polskiego TGV". Spotkania z przedstawicielami
Ministerstw Infrastruktury (u nas był wiceminister Juliusz Engelhardt) oraz
PKP odbędą się jeszcze we Wrocławiu i Warszawie. Te cztery miasta ma bowiem
połączyć Kolej Dużych Prędkości, której przebieg układa się w literę "Y".
Całkowita długość linii wynosi 540 km. Koszt całej inwestycji to ok. 26 mld
zł (w tym wydatki na tabor pochłoną 3,25 mld). Tryb powstania zostanie
wybrany w przyszłości. W grę wchodzi partnerstwo publiczno-prywatne (PPP).
Prace budowlane mają się zacząć w 2013 r. i zakończyć sześć lat później.
Pierwsze jazdy testowe pociągami KDP z prędkością 300-350 km/h przewidziane
są na przełom 2018 i 2019 r. Wtedy dostaniemy się do stolicy w. 95 minut
(przy trzech godzinach obecnie w najszybszym wariancie).

Obecnie przedsięwzięcie jest na etapie wstępnych prac przygotowawczych. Nie
ma jeszcze dokładnego przebiegu trasy. Poznamy ją najpóźniej w I kwartale
2011 r., kiedy wykonawca opracuje studium wykonalności. Przetarg na jego
przygotowanie zostanie ogłoszony jeszcze w tym roku. Następnie, od połowy
przyszłego roku, zwycięzca konkursu będzie miał 27 miesięcy na wykonanie
studium. Jednym z kryteriów wytyczania lokalizacji "Y" będzie uwzględnienie
obszarów z programu Natura 2000. Wiadomo natomiast, że w Wielkopolsce KDP
będą się rozgałęziać na Wrocław i Poznań w okolicach Kalisza i Ostrowa.

http://www.tutej.pl/pop_pict.php?i=/pliki/cms/5427/pkp3.jpg

Podczas debaty w Urzędzie Wojewódzkim zostało zasygnalizowanych wiele
kwestii, które obrazują skalę projektu. Czy KDP będą wymagały dodatkowego
zasilania? Jeżeli tak, trzeba wybudować elektrownię o mocy 300 megawatów.
Jeżeli nie, to i tak istnieje problem niesymetrycznego obciążenia zasilania.
Kolejna bardzo złożona sprawa to bilety. Ile będą kosztowały, czy będzie
dofinansowanie z budżetu. Jeśli tak, opóźni się termin zamknięcia projektu,
czyli spłaty zobowiązań (2041 r.).

Wstępny projekt zakłada, że wjazd szybkiej kolei do Poznania będzie od
strony Szczecina. Naukowcy z Politechniki Poznańskiej przekonują, że lepiej
gdy będzie on zlokalizowany na stacji Poznań-Południe i wtedy poprzez
czterokilometrowe przedłużenie "Pestki" zostanie on połączony z Dworcem
Głównym.

http://www.tutej.pl/pop_pict.php?i=/pliki/cms/5427/pkp2.jpg

W planach jest przedłużenie "Y do Berlina lub/i do Pragi (przez Wrocław). W
ten sposób Polska wpisze się w europejską sieć kolejową. Ale już dzisiaj
trasa "Y" jest uwzględniana w zachodnich opracowaniach. Wniosek nasuwa się
prosty. - Nie można odwlekać inwestycji. W przeciwnym razie zostaniemy białą
plamą w Europie i w przyszłości zapłacimy więcej - mówi Tadeusz Syryjczyk,
b. minister transportu w rządzie AWS-UW (1997-2000), i przywołuje przykład
autostrad: gdyby decyzje o ich budowie zapadły wcześniej, drogi te byłyby
tańsze.

Czy inwestycja jest dochodowa? - Przychody z biletów pokryją koszty
utrzymania i eksploatacji, czyli 300 milionów złotych rocznie - dowodzą
eksperci firmy doradczej PricewaterhouseCoupers. - Nie eksploatacja tylko
sama realizacja przedsięwzięcia będzie problemem - twierdzi Syryjczyk. Stąd
w grę wchodzą różne warianty finansowania. Najpewniej będzie to kredyt,
którego spłacanie zakończy się w 2041 r.
fot. archiwum

Łódź na bocznym torze?
Piotr Anuszczyk2006-08-23, ostatnia aktualizacja 2006-08-23 10:40
W PKP trwają prace nad nowym rozkładem jazdy. Pociągów będzie mniej i pojadą
wolniej. Ucierpi na tym Łódź i łodzianie
Nowy rozkład będzie obowiązywać od grudnia, ale postanowienia o
połączeniach, które się w nim znajdą, zapadają właśnie teraz.

Swą trasę zmieni np. "Włókniarz", jedyny dziś szybki pociąg z Łodzi do
Poznania i Szczecina. Zamiast przez Kutno, pojedzie przez Ostrów Wlkp.
Utrudniona będzie też podróż na Śląsk, bo "Reymontem" dojedziemy tylko do
Krakowa. Aby dotrzeć do Katowic i Bielska Białej, potrzebna będzie
przesiadka w Częstochowie.

Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP Przewozy Regionalne, broni się, że
wprowadzane zmiany wcale nie są złośliwościami pod adresem łodzian. Ale
przyznaje, że na zmianach skorzysta kto inny. - "Włókniarz" wraca po prostu
na swoją dawną trasę przez Kalisz i Ostrów Wlkp. Tam są lepsze tory, które
pozwolą skrócić czas przejazdu z Ostrowa do Poznania o pół godziny - mówi. -
A jeśli chodzi o "Reymonta", to teraz w Częstochowie ze składu ruszającego z
Łodzi wyłączamy kilka wagonów do Katowic. Trwa to ponad 20 minut. O tyle
czasu skróci się więc podróż do Krakowa. Pasażerowie do Katowic będą się
przesiadać. W Częstochowie czekać będzie na nich drugi pociąg. Z
przejazdu "Reymonta" przez Częstochowę nie zrezygnujemy, bo chcemy, by
pociąg zabierał po drodze jak najwięcej pasażerów.

Osobowo-pospieszne do stolicy

Remont trasy do Warszawy daje się pasażerom coraz bardziej we znaki. Po
pierwsze: nadal nie wiadomo, jak będzie kursować do stolicy "Łodzianin",
którym wiele osób dojeżdża do pracy. Prawdopodobnie będzie wyruszać kwadrans
przed godz. 6 (teraz o 6), a docierać na miejsce około 8. Jego czas jazdy
wydłuży się, choć już teraz trwa zwykle ponad dwie godziny. Po drugie: kilka
lokalnych pociągów relacji Koluszki-Skierniewice ma zostać zlikwidowanych.
Po trzecie: te zlikwidowane lokalne pociągi osobowe zostaną zastąpione
pośpiesznymi, kursującymi do stolicy. Tyle że na odcinku między Koluszkami a
Skierniewicami te pospieszne pojadą jako... osobowe, zatrzymując się na
każdej stacji. To może nastąpić już we wrześniu. Ciekawe, ile kolej będzie
sobie liczyć za podróż takim osobowo-pospiesznym.

Dłużej do Kutna i koniec z Łowiczem

Poza tym planowane jest wydłużenie czasu trwania podróży do Kutna do dwóch
godzin, mimo że już teraz na pokonanie 68 km pociąg potrzebuje półtorej
godziny. To fatalna wiadomość, bo opóźnienia na tym odcinku oznaczają
wolniejsze pociągi do Bydgoszczy, Gdyni czy Berlina.

A ponieważ tory do Łowicza też są fatalne, kolejarze postanowili, że - skoro
nie ma pieniędzy na remont - to zmniejszą na nich prędkość do 20 km/h. Tylko
kto w takim tempie zechce po nich podróżować? Nikt. Połączenia z Łodzi do
Łowicza będą więc najpewniej zlikwidowane. Szkoda tej linii, tym bardziej że
gdyby była w dobrym stanie, korzystałyby z niej pociągi do Warszawy. Wówczas
bowiem z Łodzi Kaliskiej mogłyby się dostać na Dworzec Centralny w nieco
ponad 1,5 godziny.

O ekspresowych pociągach "Intercity" nowy rozkład w ogóle nie wspomina, bo w
łódzkim zwyczajnie nie ma torów, po których mogłyby jeździć.

Zmieńmy ten rozkład jazdy

Nie jest jeszcze zatwierdzony. Możemy zasypać PKP naszymi oczekiwaniami, bo -
 jak twierdzi rzecznik PKP Łukasz Kurpiewski - liczy się głos każdego
pasażera. Gdzie słać opinie? Oto namiary: * PKP PR, ul. Grójecka 17, 02-021

Po kilkunastu miesiącach nieobecności na szlakach kolejowych w Polsce
postanowiłem zrobić sobie mały wypad na południe Wielkopolski i Dolny Śląsk.
Podróż rozpocząłem oczywiście na dworcu Poznań Główny skąd podwójnym
kibelkiem o 10.52 wyruszyłem w kierunku Leszna. Jak zwykle zapełnienie,
liczba kursów, prędkość na tym odcinku zadowalające. Pobieżna lektura
rozkładu jazdy na tym odcinku utwierdza mnie w przekonaniu, że linia ma się
w miarę dobrze jak na polskie warunki. Porównałem obecną liczbę par osobówek
na odcinku Leszno - Poznań, z liczbą pociągów w roku 2004, kiedy to ostatni
raz zaopatrzyłem się w cegłę i wyszło że z rozkładu spadły 2 pary, które i
tak były oznaczone wtedy jako F.
Pojawiły się natomiast pociągi osobowe do Wałbrzycha, co akurat w moim
przypadku jest strzałem w dziesiątkę, gdyż często jeżdżę w te rejony...
Po przyjeździe do Leszna mam jeszcze około półgodziny czasu na pociąg do
Krotoszyna, co wykorzystuję za "zwiedzanie" leszczyńskiego dworca...Niestety
jego widok z zewnątrz nie zachęca do podróży koleją, w środku trochę lepiej
i przynajmniej ciepło.
Po 10 minutach podstawiono SA 108 - 008 i punktualnie o 12.35 pojechaliśmy.
Frekwencja niezła, w  Lesznie wsiadło razem ze mna około 40 - 50 osób. Na
tej trasie naliczyłem w rozkładzie 7 par, kursujących głównie do Ostrowa
Wlkp. choć poranny kurs przedłużony jest aż do Łodzi (i tu moje pytanie, czy
ktoś wie co obsługuje ten kurs?).
Szlakowa do Leszna Grzybowa bardzo słaba, później trochę lepsza, ale stan
torowiska na przejazdach kolejowych wręcz tragiczny...Stacje w stanie
agonalnym poza kilkoma wyjątkami, wymiana pasażerów praktycznie żadna, parę
osób wysiadło w Krobii i Pońcu, dopiero bliżej Krotoszyna dosiada się kilka
osób.
O godzinie 13.48 dojeżdżam do Krotoszyna...i tu zaskoczenie - cisza na
stacji, zero składów, wagonów, jak na stację węzłową wygląda bardzo słabo.
Razem ze mną wysiadło około 30 osób, a w dalszą drogę do Ostrowa ruszyło
kilkanaście.
Ogólnie stacja W Krotoszynie robi przygnębiające wrażenie. Wielkość dworca,
placu przed nim zdradza nam, że kiedyś faktycznie był tu spory ruch
kolejowy. Dzisiaj rzut oka na tablicę odjazdów sprowadza nas na ziemię,
czasy świetności kolei minęły bezpowrotnie...
Po zwiedzeniu miasta postanawiam ruszyć do domu okrężną a jakże drogą. Pani
w kasie po usłyszeniu mojej prośby o bilet, aż sapnęła z wrażenia. Musiałem
dwa razy powtarzać trasę, zrozumiałem jednak, że tak jak ja już dawno nikt
tu nie jechał ;-)
O godzinie 15.49 wtoczył się pojedynczy kibelek z Poznania do Wrocławia,
którym miałem kontynuować podróż. Wysiadło z niego około 10 osób, a wsiadło
może z 8 (połowa to kolejarze). Ruszyliśmy w stronę Oleśnicy, szlakowa bez
rewelacji, frekwa tragiczna, kilka osób wsiadło w Miliczu, stacje (poza
Grabownem) opuszczone, zero kas, jak określiła jedna Pani, która podóżowała
obok mnie wszystko "zeszło na psy"...Rzut oka na rozkład i już wiadomo
dlaczego - przy 3 parach pociągów na trasie Krotoszyn - Milicz trudno liczyć
na zainteresowanie ze strony pasażerów.
Od Oleśnicy prędkość trochę lepsza pojawiły się pojedyncze osoby w
Długołęce, parę osób wysiadło na tej stacji...
Do Wrocławia Głównego razem ze mną dotarło ok. 15 osób...
Po niecałej godzinie wyruszyłem z Wrocławia zmodernizowanym ED 72
(Dolnośląski ZPR), w kierunku Poznania. Mieliśmy +15 na wyjeździe, bo
czekaliśmy na opóżniony skład ze Zgorzelca (brawo za prztyrzymanie - parę
osób się przesiadało).
Jak zwykle na tej trasie aż do Żmigrodu tłok niemiłosierny, później
zapełnienie około 30 - 50 %. Wreszcie po przejechaniu dokładnie 399 km
wysiadłem punktualnie na stacji Poznań Dębiec..
Refleksje po tej długiej przerwie w podórżach kolejowych są niezbyt
optymistyczne; skala likwidacji jest naprawdę bardzo duża (pobieżna lektura
rozkładu we Wrocławiu, Krotoszynie), broni się jedynie linia Poznań -
Wrocław, ale ona jest częścią korytarza międzynarodowego, reszta linii ledwo
zipie, szynobusy może i trochę ratują sytaucję ale wg mnie zbyt dużo
pasażerów już uciekło od kolei. Na duży plus mogę zaliczyć punktualnośc na
całej trasie, oraz w miarę dogodne skomunikowania...co jest niewątpliwie
maleńkim, ale jednak światełkiem w tunelu.
Pozdrawiam

Mozna sobie nawet wyobrazic, ze beda pociagi Szczecin-Katowice idace
przez
nowoprojektowana linie i zjezdzajace na stara trase za Antoninem.



Omijające Środę, Jarocin, Pleszew i Ostrów Wlkp. ? Owszem, część tych
najszybszych, ale pospieszne i przyspieszone nawet w przyszłości pojadą
starą trasą, a te szybsze to i tak prędzej polecą przez Wrocław do tych
Katowic niż przez Ostrów.

Mozna
sobie wyobrazic pociagi Wroclaw - Poznan jadace przez Ostrow i Kalisz (i
tak
bedzie szybciej).



Też pojedyńcze i tylko te najszybsze...

Nalezy sobie tez wyobrazic pociagi z Leszna i z czego tam
jeszcze mozna, jadace do Kalisza przez Ostrow.



Zgoda. To już teraz powinno być.

Co to za problem? To dlatego
spowalniac albo wydluzac szybka trase, zeby obsluzyc dworzec glowny w 60-
tysiecznym Ostrowie? Byloby moze dobrze, ale czy to koeniczne w tym
wypadku?



Moim zdaniem jest konieczne ze względu na duży węzeł kolejowy i stację
przesiadkową - przecież ideałem jest dowóz pasażerów pociągmi niższych
kategorii do tych wyższej, tutaj będzie to zrąbane. Pociągi Poznań -
Kluczbork nie będą wjeżdżać do Kalisza tak czy inaczej, podobnie ewentualne
Leszno - Kluczbork jeżeli jakimś cudem by się pojawiły.

Powtarzam, wszystkie wydluzone trasy do Kalisza zamiast Ostrowa nie beda
wozeniem powietrza, tylko obsluza ruch lokalny miedzy tymi miastami. A
jeszcze lepiej zrobilby to tramwaj dwusystemowy, boby mogl wjechac do
samego
kaliskiego centrum.



To są wszystko życzenia, ktrych każdy z nas by chciał, ale nie należy
stawiać powstania tegoż za pewnik. Jak na razie kilkanaście razy większy
Kraków ma problemy z powstaniem tramwaju dwusystemowego, a co dopiero
Ostrów czy Kalisz. Jak powstanie za 50 lat to będzie baaaaardzo szybko jak
na polskie warunki.

Co do wjazdów wszystkich pociągów z Leszna czy Wrocławia kończących bieg na
stację w Kaliszu - owszem, ale jeżeli będzie równie atrakcyjna co obecna,
bo wyrzucenie jej w pole atrakcyjności nie poprawi. I raz jeszcze kiedy coś
takiego miałoby powstać ? Warszawa jako jedyna zaczyna dopiero powoli
wdrażać projekt kolei miejskiej, a zakłada się, że zrobi to Ostrów... Za
jakie pieniądze ?

TAK, należy zatrzymać szybki pociąg na stacji w Ostrowie.

I to wlasnie jest wyrzucanie pieniedzy, bo taka linia malo czemu sluzy z
wyjatkiem samej Lodzi i - moze Krakowa. Oczywiscie sluzy tez Turkowi i
Poddebicom, ale one sa male, za male by sie przebic. Natomiast moga miec
szanse na przystanek na linii szybkiej (raczej jedno z nich, a nie dwa),
jak
sie wykloca. Takie rzeczy sie robi, ze wzgledow politycznych raczej, ale
wszystko jedno.



I rzeczywiście gremialnie przewoźnicy rzucą się na nową linię w relacji
Poznań - Wrocław ? Będą dalej pojedyńcze przypadki takich występów...
Szkoda pieniędzy dla robienia Poznań - Kalisz tylko dlatego, że tęy pojadą
szybsze pociągi z Poznania do Wrocławia - właśnie rozpoczyna się
modernizacja E65, wkładać pieniądze, żeby tworzyć linię równoległą przy
olbrzymich potrzebach innych linii. Dlatego uważam, że jeżeli linia do
Łodzi dzieliłaby także funkcje linii podmiejskiej dla Turka i Konina
bardziej służyłaby pasażerom.

A co do służby - jest jeszcze Konin i Września z dostępem do Łodzi i potoki
z Turka (miasto powiatowe) w kier. na Poznań...

Zastanawiam się kiedy będą krytykować wymyślony teraz przebieg i poprawiać
w jakiś sposób zrobione teraz błędy... Ale liczy się jedno: byleby
szybciej, byleby szybciej, byleby szybciej dojechać z Wrocka do Warszawy.

Mick M.


Tobie się nie chciało. Np. sprawdzić o ile wydłużył się czas podróży Exem.



A niby czemu mialbym? Poza tym zawsze mozemy wydluzyc czas o mniej minut niz
to potrzebne zmniejszajac rezerwe. Poza tym jeszcze raz prosze o to,
zebys mi wskazal moja wiadomosc, w ktorej poruszam kwestie
"niebotycznego wydluzenia czasu jazdy".

Zwyczajnie byłem ciekawy, czy dostrzegasz na PKP jakiekolwiek
nieprawidłowości poza obsłużeniem Włoszczowy - ale najwyraźniej nie.
Wszystko było pięknie cudnie ładnie, a tu nagle szok - PKP, które dotychczas
liczyło każdą złotówkę pozwoliło sobie na luksus... wybudowania peronu.



Znowu komfabulujesz. Moze nie wkladaj mi w klawiature czegos czego nie

Ty probujesz za wszelka cene wciagnac mnie w dyskusje na inny temat niz
budowa WP.

-Pilica Koluszki - Tomaszów Maz. - Kraków
-Reymont Łódź - Częstochowa - Kraków
-Ostrowianin - Ostrów Wlkp. - Łódź - Warszawa -(do 10.12.2006 Olsztyn)
-Niebieskie Źródła - Tomaszów Maz. - Warszawa
-14432 Zduńska Wola (3.55) - Katowice
-Wieniawski Poznań - Łódź - Lublin - tu wskazówska: porównać czas powstania
pociągu z czasem powołania na stanowisko wojewody łódzkiego niejakiej
Lublinianki i okres, kiedy trasa Tomaszów - Radom pozbawiona była połączeń
-2217 Skierniewice - Koluszki - podpowiedź - sprawdzić skomunikowania dalej
do Łodzi



No ale wysatrczyc do czego? Co chcesz udowodnic? Ze nie wszystkie
pociagi sa rentowne? A niby mam sie tlumaczyc z kazdego dofinansowania?

powolanie jest przegieciem. Wymienianie innych pociagow ktore moga nie
byc rentowne nic tu nie zmieni. To, ze ktos kradnie nie oznacza, ze ma
sie to nagle stac zjawiskiem akceptowalnym.

Czy stanowisko rzecznika PKP Cię zadowala?:
"Według rzecznika prasowego PKP S.A. Michała Wrzoska, koszt budowy peronu
wyniósł 909 tys. zł; oświetlenie peronu - 156 tys. zł, zabudowa wiaty
peronowej 43 tys. zł, wykonanie dojścia i pochylni dla niepełnosprawnych -
120 tys zł. Podkreślił, że część kosztów nie była związana z budową
przystanku kolejowego, ale z pracami modernizacyjnymi drogi kolejowej, które
byłyby wykonane niezależnie od budowy dworca."



Nie - niech Pan Wrzosek pokaze papier, w ktorym bedzie przedstawiony
zakres modernizacji CMK na 250kmph, ktory bedzie zawierac wydluzenie
toeu numer 4.. Niech Pan Wrzosek wyjasni, czemu ten tor zostal wykonany
w takim pospiechu i w czasie, gdy inne prace na stacji sie nie odbywaly.
Niech Pan Wrzosek napisze nam jakie sa parametry toru numer 4 i porowna
je np do parametrow 3ki.

Dowiemy się, że PLK sprzeniewieżyło państwowe pieniądze montując we
Włoszczowie kosz na śmieci na specjalne polecenia Gosiewskiego...



No najlepiej sprowadzic sprawe do banalu. Niestety sprawa banalna nie
jest.

Zdravim!

Przymiarki do "Y"

Prasa wielkopolskie- Nie można zwlekać, trzeba budować - te słowa b. ministra Tadeusza Syryjczyka wydają się być najlepszym podsumowaniem konsultacji społecznych, które dzisiaj odbyły się w Urzędzie Wojewódzkim. Przedstawiciele PKP i państwa przedstawili na nich wstępny plan budowy Kolei Dużych Prędkości (KDP), które mają powstać do 2020 r.

Poznań był drugim (po Łodzi) z czterech miast, w którym odbyły się konsultacje ws. budowy „polskiego TGV". Spotkania z przedstawicielami Ministerstw Infrastruktury (u nas był wiceminister Juliusz Engelhardt) oraz PKP odbędą się jeszcze we Wrocławiu i Warszawie. Te cztery miasta ma bowiem połączyć Kolej Dużych Prędkości, której przebieg układa się w literę „Y". Całkowita długość linii wynosi 540 km. Koszt całej inwestycji to ok. 26 mld zł (w tym wydatki na tabor pochłoną 3,25 mld). Tryb powstania zostanie wybrany w przyszłości. W grę wchodzi partnerstwo publiczno-prywatne (PPP). Prace budowlane mają się zacząć w 2013 r. i zakończyć sześć lat później. Pierwsze jazdy testowe pociągami KDP z prędkością 300-350 km/h przewidziane są na przełom 2018 i 2019 r. Wtedy dostaniemy się do stolicy w… 95 minut (przy trzech godzinach obecnie w najszybszym wariancie).

Obecnie przedsięwzięcie jest na etapie wstępnych prac przygotowawczych. Nie ma jeszcze dokładnego przebiegu trasy. Poznamy ją najpóźniej w I kwartale 2011 r., kiedy wykonawca opracuje studium wykonalności. Przetarg na jego przygotowanie zostanie ogłoszony jeszcze w tym roku. Następnie, od połowy przyszłego roku, zwycięzca konkursu będzie miał 27 miesięcy na wykonanie studium. Jednym z kryteriów wytyczania lokalizacji „Y" będzie uwzględnienie obszarów z programu Natura 2000. Wiadomo natomiast, że w Wielkopolsce KDP będą się rozgałęziać na Wrocław i Poznań w okolicach Kalisza i Ostrowa.

Podczas debaty w Urzędzie Wojewódzkim zostało zasygnalizowanych wiele kwestii, które obrazują skalę projektu. Czy KDP będą wymagały dodatkowego zasilania? Jeżeli tak, trzeba wybudować elektrownię o mocy 300 megawatów. Jeżeli nie, to i tak istnieje problem niesymetrycznego obciążenia zasilania. Kolejna bardzo złożona sprawa to bilety. Ile będą kosztowały, czy będzie dofinansowanie z budżetu. Jeśli tak, opóźni się termin zamknięcia projektu, czyli spłaty zobowiązań (2041 r.).

Wstępny projekt zakłada, że wjazd szybkiej kolei do Poznania będzie od strony Szczecina. Naukowcy z Politechniki Poznańskiej przekonują, że lepiej gdy będzie on zlokalizowany na stacji Poznań-Południe i wtedy poprzez czterokilometrowe przedłużenie „Pestki" zostanie on połączony z Dworcem Głównym.

W planach jest przedłużenie „Y do Berlina lub/i do Pragi (przez Wrocław). W ten sposób Polska wpisze się w europejską sieć kolejową. Ale już dzisiaj trasa „Y" jest uwzględniana w zachodnich opracowaniach. Wniosek nasuwa się prosty. - Nie można odwlekać inwestycji. W przeciwnym razie zostaniemy białą plamą w Europie i w przyszłości zapłacimy więcej - mówi Tadeusz Syryjczyk, b. minister transportu w rządzie AWS-UW (1997-2000), i przywołuje przykład autostrad: gdyby decyzje o ich budowie zapadły wcześniej, drogi te byłyby tańsze.

Czy inwestycja jest dochodowa? - Przychody z biletów pokryją koszty utrzymania i eksploatacji, czyli 300 milionów złotych rocznie - dowodzą eksperci firmy doradczej PricewaterhouseCoupers. - Nie eksploatacja tylko sama realizacja przedsięwzięcia będzie problemem - twierdzi Syryjczyk. Stąd w grę wchodzą różne warianty finansowania. Najpewniej będzie to kredyt, którego spłacanie zakończy się w 2041 r.

Źródło: tuTej.pl
http://www.ostrow-wielkopolski.um.gov.pl/cache/18/1652/_2009/09/08_/21171.html

Kiedy szybka kolej połączy aglomerację?

- Jeśli w założeniach rządowych Koleje Dużych Prędkości będą się rozgałęziać na Zachód od Łodzi, to oczywisty wydaje się ich przebieg przez teren aglomeracji kalisko-ostrowskiej – uważa Jan Raczyński dyrektor Biura Linii Dużych Prędkości w PKP. Temat szybkiej kolei powraca po raz kolejny za sprawą Studium Wykonalności jednego z najważniejszych dokumentów planistycznych dla tej inwestycji. Sojusznikiem Ostrowa i Kalisza w staraniach o węzeł KDP jest także Zarząd Województwa Wielkopolskiego.

W dniu 4 września 2009 r. w Urzędzie Miejskim w Ostrowie odbyło się spotkanie samorządowców z Janem Raczyńskim dyrektorem Biura Linii Dużych Prędkości w PKP. To kolejna odsłona samorządowej ,,walki’’ o przebieg przez teren aglomeracji kalisko-ostrowskiej linii i umiejscowienie przystanku Kolei Dużych Prędkości. Prezydenci Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego zabiegają, by kolej przyszłości, jak mówi się o szybkich połączeniach, nie ominęła naszego regionu.

R. Torzyński i J. Pęcherz wspólnie uczestniczyli w organizowanych przez Ministerstwo Infrastruktury konsultacjach społecznych w Łodzi i Poznaniu. Podczas zorganizowanej w Ostrowie w październiku 2008 r. konferencji z udziałem ministra Infrastruktury Cezarego Grabarczyka w październiku ubiegłego roku, z ust szefa resortu padło stwierdzenie, że ,,wariant z przystankiem pomiędzy Kaliszem i Ostrowem jest najbardziej optymalny zarówno pod względem kosztów inwestycji, jak również późniejszej eksploatacji i potoku pasażerów’’.

Mimo to samorządy wspierane przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji lobują za tym, żeby takie rozwiązanie zapisane została ostatecznie w dokumentach planistycznych.

– My cały czas chcemy i przekonujemy decydentów, że lokalizacja KDP to dobra decyzja. Kwestia ambicji poszczególnych miast nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu wiemy, że KDP jest szansą dla całego regionu. W pojedynkę, osobno Kalisz czy Ostrów niewiele tu zdziała – powiedział Radosław Torzyński Prezydent Ostrowa.

– My nawet nie zastawiamy się i nie dyskutujemy czy dworzec jest ekonomicznie potrzeby. On na pewno będzie potrzebny. Mówimy nie tylko o dwóch miastach, mamy na myśli ponad 360 tys. potencjał demograficzny – mówił Prezydent Kalisza Janusz Pęcherz.

W przygotowanych wstępnych projektach konkurentem Ostrowa i Kalisza jest… Sieradz. Jednak koncepcja ta wydaje się być zdecydowanie gorsza właśnie ze względów ludnościowych. Sam Sieradz liczy bowiem ok. 40 tys. ludzi, a razem ze Zduńską Wolą jest porównywalny z potencjałem Ostrowa. Na argument ludnościowy wskazywał także dyrektor Biura Linii Dużych Prędkości w PKP.

- Aglomeracja jest łakomym kąskiem z punktu widzenia przewozów pasażerskich. To jest kilkaset tysięcy pasażerów w dużym i dobrym regionie z potencjałem, ale przede wszystkim mobilnością ludzi. Tę ruchliwość widać po ilości przejazdów kolejowych. Jeśli jest taki potencjał to byłoby nierozsądne nie wykorzystać tego i zbudować stacji, nawet gdyby zatrzymywała się na niej tylko część pociągów – powiedział Jan Raczyński.

Podczas spotkania w Ostrowie okazało się, że orędownikiem samorządów Południowej Wielkopolski w staraniach o KDP jest Zarząd Województwa Wielkopolskiego.

– Aglomeracja kalisko-ostrowska ma być wyposażona we wszystkie środki transportowe. W założeniu należy wybudować dworzec w takiej lokalizacji, żeby służył mieszkańcom. Dlatego Zarząd Województwa stoi na stanowisku że dworzec musi zaspokoić potrzeby całej aglomeracji. Na inny wariant dworca tylko dla Kalisza, albo wyłącznie dla Ostrowa nie będzie zgody ze strony województwa. Zarząd nie dopuści do wojny pomiędzy Kaliszem i Ostrowem – argumentował Jan Krygier Dyrektor Departamentu Transportu Urzędu Marszałkowskiego

Kiedy ostatecznie zapadnie decyzja o lokalizacji na terenie aglomeracji przystanku KDP? Zakończenie zasadniczej części Studium Wykonalności odbędzie się w połowie 2011 r. Takie terminy w harmonogramie narzucił rząd, który naciska na przyśpieszenie prac. Opracowanie Studium Wykonalności rozpocznie się jeszcze w tym roku. O skali przedsięwzięcia świadczy wielkość środków zarezerwowanych na ten cel. – to ok. 80 mln.

To środki przeznaczone na prace przygotowawcze i projektowe, być może część z nich wystarczy także na wykup gruntu. Koszt budowy 1 km linii jest na poziomie 70 proc. wartości budowy kilometra autostrady i wynosi 6-7 mln euro. Budowa 400 km całej linii należy liczyć w miliardach złotych.

ps. Niech Szymkalisz
zmniejszy ta mapke, albo
zamieni na link, bo wszystko
sie przez nia rozjechalo.
Leszno, Praszka, Czarna Woda,
Nikt pociągów tu nie doda.
Radom, Garzyn i Krzewata
SRJP, tratatata.
Sól, Zaniemyśl, Łąg, Krerowo
Polska kolej jeździ choro.
Poznań Strzeszyn, Łódź Fabryczna
Sytuacja jest krytyczna.
Zimna Wódka, Buk, Wierzbowa
Każda gorsza &#8222;cegła&#8221; nowa.
W Sierakowie i w Policach
Każdy jeździ po ulicach.
Czy Wąbrzeźno, czy Barczewo
Przejazd kupisz też na lewo.
Tychy Miasto, Rów, Zagajnik
Wnet zarobisz, gdy masz palnik.
Nowe Szkoty, Stara Piła
Wschód, czy zachód, jedna kiła.
Czy to Chebzie, czy Boronów
Węgiel bierzesz wprost z wagonów.
Rypin, Kalisz, Iłża, Błaszki
Problem torów nie jest ważki.
Zakopane - Stawiguda
Gdy masz tydzień, to się uda.
Biała Rawska, Mirsk, Pobiedna
Polska kolej bardzo wredna.
Od Radomska do Bartąga
V szlakowa się rozciąga.
Konin Zachód, Łąg Południe
Stacja jest tu, ale złudnie.
Przez Luzino, przez Płytnicę
Jeszcze wieziesz swą donicę,
Przez Sypniewo i Manieczki
Nie przewieziesz nawet sieczki.
Inowrocław Mątwy, Śrem
Przyjść nie warto nawet w dzień.
Czy Zaryte, czy Mikołów
Wszystko brudne, nawet Wołów.
W Gdyni Porcie i w Cewicach
Lepiej łazić w rękawicach.
Frombork, Torzym i Kaława
Wiecie, to jest śmieszna sprawa.
Ostrów Wielkopolski, Słupca
Robi kolej z ludzi głupca.
Ruskie Piaski, Czeska Wieś
Weź samochód i się wieź.
Maciowakrze i Rokitki
Każdy dworzec równie brzydki.
Łupków, Zubki no i Kwiatki
Ruch pociągów tutaj rzadki.
Za to na p.o. Gizałki
Nie zakłócą go już strajki.
Michorzewo, Tama Brodzka
Nie dojedziesz stąd do Płocka.
A w Żytkiejmach, w Męcikale
Śmieci leży na trzy cale.
Mokrsko Szosa i Oława
Jest to raczej kiepska sprawa.
Uhnów, Rabka i Warlubie
Ja PKP już nie lubię.
O Kokoszkach, Mordach Miasto
Mówić można tylko przaśno.
Za to o Żytkiejmach, prawie
już nie można gadać wcale.
Poznań Główny, Nowa Ruda
Jest w wagonie mało luda.
Ciechocinek, Herby Stare
Jadąc tylko puszczasz pawie.
A z Bogorii do Staszowa
Wiedzie piękna szosa nowa.
Gdy się zachce na Hel komu
Widzi w drodze masę złomu,
a w Lichkovie, Saalfeld (Saale)?
Jest tam żółtek? Nie ma! Wcale!
Żórawica Rozrządowa
Klocki kradną. Rzecz nie nowa.
Wiry, Wolsztyn, Stęszew, Tłoki
Kradną forsę. Patrz na boki.
Pięknie jest zaś w Miejskiej Mławie
Pięknie, ale gdyś po trawie.
Bo Kórnika i Pakości
Nie polecam wśród swych gości.
W Katowicach zmięknie rura
Bo dostaniesz wpieprz od żula.
W Koronowie, w Baborowie
Syf co się nie mieści w głowie.
W Jarosławiu no i w Redzie
Śmierdzi. Coś, tak jakby śledzie.
Na Nanicach, na Śmiechowie
Kefi nawet w Wejherowie.
A w Opolu Groszowicach
Ślady zniszczeń po kibicach.
Gdyś jest w Mezimesti, Koleś
Już cię czeka wielka boleść.
W Mieroszowie oraz Goracach
Tylko flaszki są na dworcach.
Jadąc do Jeleniej Góry
Już uzbieraj żarcia fury.
Bo przez Trzcińsko, Janowice
Się nie jedzie jak przez Zdice.
Cieszyn Mnisztwo oraz Morze
Chłop te tory wnet zaorze.
Nie wspominam o Nieznanym
Borze, także poniechanym.
Ociąż, Jerka i Kucharki
Jadą auta różnej marki.
Za to do Wilkowa pociąg.
Error. To nie pekap. Zonk.
Wawa Gocław, Wawa Praga
Luknij. Murowana zgaga.
Po zajeździe do Radomia
Za to murowana coma.
Co cię czeka w Goleniowie?
Się nie pytaj. Dbaj o zdrowie.
Czarne, Orzysz, Jaśkowice
Strefa wojny. Dbaj o życie.
Węgorzewo i Kruklanki
Tutaj wóda jest na szklanki.
W Radzyminie, Spławiu Średzkim
Jak po wojsku jest. Radzieckim.
Linia do Trzebini Sierszy
Nie jest godna nawet wierszy.
Stacja Rudna Miasto, Żary
Ujrzysz skład. Przez okulary.
A w Sątopach Samulewie
Zemdli cię. Nie ujrzysz wiele.
Mówisz se: Do Reszla jadę!
Ja ze śmiechu się wywalę!
Nie do Reszla? To do Rurki!
Tutaj V max niżej dwójki.
Do eM-Zdrojów i Wolina
Zdążysz dowieść swego syna.
Który pocznie się w Załomie
A urodzi już na promie.
Kąkolewo, Książki, Ryn
Szkoda nawet na to rym.
A Baciuty, a Trypucie?
Weź se tu nie marnuj życie.
A Cimochy, Starosielce?
P.o. dyskusyjne wielce.
W Tarnobrzegu kiosk powróci?
To się z dobrym smakiem kłóci.
W Mielcu będzie Lirex stał?
Ha, ha. Dobre. Dobry żart.
Tory wrócą do Stańczyków?
Prędzej cesarz do Chińczyków.
Będzie takt godzinny w Końskim?
Łojoj! Żartem tniesz niewąskim.
To Jelgóra Celwiskoza
Czas wysiadać. Fu. Syfioza.
Zresztą stacja jest zawarta
I zwiedzania niezbyt warta.
Tak zupełnie jak Młyniewo
I niedługo jak Barczewo.
Tak się kończy ten poemat,
Który na kolei temat
W kraju naszym wiele rzuca
Światła, nowin i naucza,
Jak w PKP zarządzana
Jest ruina czasem zwana
Network czyli Eisen-siecią
Nic nie zostawimy dzieciom
Oprócz brudu i ruiny
Od Stolicy aż do gminy.

hi hi
ws

(16.02.2005) Niespodziewane kilka dni wolnych związanych z wyjątkowo
szybkim zamknięciem sesji sprowokowały mnie do odwiedzin dawno
niewidzianych znajomych w Gdańsku. Normalny człowiek zapewne nabyłby
drogą kupna bilet na jeden z kilku pośpiechów pomykających na trasie
Łódź - Gdynia i po 6 godzinach odmeldował się na Pomorzu. Ale nie MK...

Pierwsze problemy pojawiły się już przy wyborze trasy - wszak miało być
na jeden dzień (no bo mało wolnego, a podróż samotnicza) i dość tanio
(wiadomo - kieszeń studencka). Odpadło zatem Olecko i Nysa. Czeremcha
także nie wchodziła w grę - wahałem się pomiędzy Brodnicą i Borami
Tucholskimi. Ostatecznie, za pomocą kolegi Foresta kilku osób z PMK
wyszła ciekawa trasa zahaczająca o smakowite linie w Borach.

Pobudka nastąpiła o 4:30. Jedno spojrzenie za okno sprawiło, że
wszystkie czynności związane z doprowadzeniem się do stanu dziennej
używalności zintensyfikowałem - otóż Łódź przykryła gruba warstwa
białego puchu. O 5:30 przedzierałem się już przez zaspy. O 6:00, z
pomocą tramwaju linii 12, zameldowałem się na Dworcu Łódź Kaliska,
spotykając przy okazji kolegę Foresta (bezsenność? ;-)). Niestety nie
dane było nam pogadać, bowiem do akcji włączyła się pani kasjerka...

Zasugerowana przez kolegów z PMK trasa, która winna znaleźć się na
bilecie niestety nie dała rady - w paradę weszła stacja Lipowa
Tucholska. I choć kasjerka czyniła rozmaite sztuki - zużyliśmy łącznie 6
blankietów, w ruch poszła mapa sieci kolejowej, cegła i kasjerka z
okienka obok - to w końcu od kasy odszedłem z trzema blankietami (była
6:23, a odjazd mojego pociągu o 6:26) - jeden do Bąka, drugi z Bąka do
Gdańska Wrzeszcza, a trzeci to dopłata na pośpiecha. W sumie rozwiązanie
tylko nieco mniej korzystne cenowo od proponowanego, a przynajmniej
bilety w nietypowej relacji zasilą kolekcję.

Dzień kolejowy zacząłem bydgoskim (!) kibelkiem obsługującym połączenie
17221 Łódź Kaliska - Sieradz. Zapełnienie ok. 60-70%, spora wymiana w
Pabianicach, ciepło... Po drodze nic ciekawego - wszak trasa dobrze
znana. Jedynie w Pabianicach mijamy stojącą łódzką ET-22, a w Łasku
OSTROWIANINA zdążającego w kierunku Łodzi i Warszawy. W Zduńskiej Woli,
która jest celem mej podróży tym składem meldujemy się dwie minuty przed
czasem (7:15)...

Zduńska Wola jak zwykle powitała mnie mrozem i małą śnieżną zadymką -
zawsze jak trafiam na tutejszy Dworzec, to sypie... Mała wizyta w hallu
(nadal smród, radni wciąż nie pomalowali ścian), kilka fotek z
pierwszego peronu i już zasiadam w bydgoskim EN-57, który powiezie mnie
jako 50143 do Inowrocławia. W oczekiwaniu na odjazd Zduńską Wolę
zaszczyca jeszcze osobówka z Ostrowa Wlkp. do Łodzi Kaliskiej (skład
EU07, Bdu, Bd, Bd i B). Ruszamy nieco powoli, ale już po wjechaniu na
Węglówkę (łącznicą Gajewniki - Dionizów), przyspieszamy, mkniemy, pędzimy...

Mały EN-57 wzbija w powietrze tumany śniegu - wygląda to niezwykle
efektownie. Węglówka cicha i jakby uśpiona. Szadek, Otok, Poddębice -
niemal bez wymiany pasażerów - zapełnienie około 25%. Dopiero w Kłudnej
coś się "rozruszało". W Kraskach widać już nasyp pod autostradę A2 -
praca wre. W Ponętowie mijamy się z kiblem z Inowrocławia. I od tego
miejsca zaczyna się prawdziwy klimat węglówki - co 3-5 minut mija nas
skład towarowy - cysterny albo próżne węglarki - prowadzone rozmaitymi
lokomotywami - ET-22, ET-42, ET-41 - nawet jeden ciągnęła SM42. Do
Inowrocławia przyjeżdżamy zgodnie z rozkładem, w dość sporym zapełnieniu.

Inowrocław również zaśnieżony. Kibelek ze Zduńskiej Woli jedzie dalej
(wirtualna przesiadka) do Torunia Głównego. Ja przechodzę na peron 2,
gdzie za chwil kilka mam zasiąść w kiblu Poznań Gł. - Bydgoszcz Gł.
Niestety - megafon podaje opóźnienie pociągu 10 minut. Potem 20, 30...
Pociąg wtacza się na stację z 40 minutowym opóźnieniem - 2 x EN-57, na
jednym tylko, ostatnim patyku. Kibel do Torunia czekał (ciekawa
zapowiedź: "Pociąg do Torunia czeka za pociągiem z Poznania ;-)),
pasażerowie chcący dostać się do Bydgoszczy także... Po kilku zabiegach
technicznych (kibel połamał patyki - niestety nie udało mi się
dowiedzieć gdzie konkretnie) ruszamy powoli na północ. Generalnie nic
ciekawego - pociąg strasznie się wlókł, zadbana stacyjka w Złotnikach
Kujawskich - to w zasadzie tyle.

Do Bydgoszczy docieramy z 45 minutami w plecy. Z prawie godzinnej
przesiadki i zaplanowanych zakupów pozostaje mi tyle tylko czasu, aby
przejść na peron, z którego odjedzie 2021 do Gdyni Gł. Os. (2 x EN-57).
Ruszamy z dwuminutowym opóźnieniem. Niestety nie pofociłem na tym Dworcu
(z braku czasu) - natomiast ciekawe rzeczy widać za murem zakładów. Bipy
z Krzyża i Wrocławia, oraz wyremontowane bipy pomalowane na
niebiesko-żółto (tak jak Bdhpumny - osobiście pierwszy raz się z takim
malowaniem spotkałem). Poza tym trochę loków różnych, różnistych
(Lotosu, CTL, także ST-44 z logiem LHS).

Szlak Bydgoszcz Gł. - Laskowice Pom. bardzo przyjemny - to preludium
Borów Tucholskich. Na stacji Maksymilianowo ciekawa zapowiedź,
ograniczająca się tylko do: "Tu stacja Maksy...milianowo". Wrażenie robi
stacja Terespol Pomorski - w ciągu kilku minut postoju mija nas
prowadzona przez ET-22 BRDA do Bydgoszczy Gł., a za serce ściska żal, że
nie czekamy tu na szynobusa z Pruszcza Bagienicy i Więcborka oraz ze
Świecia. W kilka minut później wysiadam w Laskowicach Pomorskich - na
peronach czekają już: SU45 i dwie Bh do Grudziądza oraz pesobus do
Czerska. Wsiadam oczywiście do SA-106. Ładny. Ładniejszy niż olsztyński
- ten jest pomalowany na zielono-pomarańczowo.

Ruszamy punkt 12:49 (skomunikowanie z poc. z Gdyni), chwilę po SU45 z
bonanzami do Grudziądza. Do stacji Dąbrowy nic specjalnego. A potem...
Tego nie da się opisać - trzeba zobaczyć. Wąska przecinka, naokoło
drzewa i wszędzie biało. Co i rusz mkniemy to po wysokim nasypie, to
przez mostek, to znów trochę jakby w jarze. Kolejne bardzo klimatyczne
stacyjki - Kwiatki, Osie, Tleń. Zapełnienie szynobusa przyzwoite,
kierownik miły, jazda zgodnie z rozkładem. Większa wymiana pasażerów w
Osiu, Tleniu, Śliwicach i Szlachcie. Stacja w Szlachcie bardzo
klimatyczna. I duża. Szkoda, że nic nie pomyka w kierunku na Ocypel i
Skórcz.

Czersk też robi wrażenie - stacja duża, semafory kształtowe. W Polsce
Centralnej rzecz stosunkowo rzadka. Ponadto znany każdemu MK Ostbahn.
Budynek Dworca jednak nieco zaniedbany - szyby powybijane, w poczekalni
zimno i śmierdzi. Fasada budynku przyozdobiona wysprejowanym liściem
marihuany i flagami "Solidarności" - widać Czersk chce być "na czasie".
Mam ponad godzinę czekania na pociąg do Bąka - idę "zwiedzić" miasto i
nabyć akcesoria, które umilą spotkanie z kumplami z Gdańska ;-)
Generalnie miasto robi całkiem pozytywne wrażenie...

Na czerski Dworzec wracam, aby obfocić pociągi w popołudniowym szczycie.
Na pierwszy ogień idzie skład do Chojnic z SU-46. Potem pociąg do Tczewa
z SU-45, następnie szynobus wracający do Laskowic Pomorskich. A na sam
koniec SP-42 z Bd jako superpociąg do Bąka. Podczas fotografowania
pociąg rusza - zdezorientowany wskakuję do niego, czym narażam się
kolejarzom. Okazało się, że to tylko manewry i zmiana peronu ;-]

Do Bąka odjeżdża kilka osób. Docieram tam tylko ja i dwóch kolejarzy.
Reszta wysiada w Karsinie. Trasa bardzo miła - przez las, rzeki,
wszystko uśpione pod grubą warstwą świeżego śniegu. SP-42 smrodzi
spalinami i trąbi jak oszalała. Po 27 minutach docieramy do pięknej
stacyjki Bąk. Obserwuję ciekawe manewry SP-42, dokonywane przy asyście
naczelniczki stacji. Chwilę po przeczepieniu SP-42 na drugi koniec
wagonu, którym tu dojechałem na horyzoncie pojawia się SU-42 z dwiema
bonanzami w postaci pociągu 90042 Kościerzyna - Laskowice Pomorskie.
Wsiadam i już pomykam sobie starą węglówką...

Tutaj znów trzeba raczej zobaczyć, bo opisać się nie da. Świetnie
wygląda motyw krzyżowania się węglówki z Ostbahnem. Dołem mknie suka z
bipami do Tczewa, górą suczka z bonanzami do Laskowic. Bardzo miłe
wrażenie robi także stacja Lipowa Tucholska. Pięknie zadbana - może
konkurować z Bąkiem. W Wierzchucinie natomiast może nie tak pięknie, ale
za to tłoczno. Krzyżowanie 4 pociągów - do Bydgoszczy jadą bipy, do
Kościerzyny też. Chojnice skład przedziałowy, a ja zostaję w mojej
bonanzie do Laskowic. Niestety nadchodzący zmrok sprawił, że z linii
Wierzchucin - Laskowice widziałem już nie za wiele, ale i tak warta jest
ona polecenia. Trochę mniej tu lasy, ale odcinki niektóre są równie
piękne jak na Laskowice - Czersk.

Ostatnia przesiadka w Laskowicach na MIESZKA z Poznania do Gdyni. W
międzyczasie oglądam sobie jeszcze kilka ciekawych pociągów na stacji w
Laskowicach - szynobusa do Grudziądza, bonanzy do Czerska, pośpiechy do
Krynicy i Zagórza oraz Wrocławia... W końcu, przysypiając z lekka -
wysiadam na stacji Gdańsk Wrzeszcz...

nie dane było mi wracać przez Grudziądz. Jadę więc dość sztampową trasą
przez Laskowice, Bydgoszcz, Inowrocław i Zduńską Wolę. Bez rewelacji i
cały czas kiblem, więc nie będę opisywał.

Podsumowanie - coraz milsza obsługa na PKP, linie skazane przez polski
kapitalizm na pożarcie jakoś cały czas się bronią. Ludzie jeżdżą
pociągami i na niektórych odcinkach mają one zapełnienie takie, że
cieszy to oczy każdego MK. B(rz)ydgoszcz to wbrew pozorom bardzo ładne
miasto i nie wiem kto rozpuszcza plotki, że jest tam paskudnie (chyba
jakiś torunianin ;-))... Jeżeli chce się tanio dojechać do celu ...

więcej »

Proszę o aktualizację danych ewentualnie podanie nowych klubów na ardres

lub tel. +601-180-914
Pozdrawiam
WARS-ik
Stowarzyszenie Hobbystów Kolejowych

STOWARZYSZENIA MIŁOŚNIKÓW KOLEI i KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ

BIAŁOŚLIWIE
Towarzystwo Wyrzyska Kolejka Powiatowa
ul. Kościuszki 5, 89-340 Białośliwie, tel. 606-339-343

BIELSKO-BIAŁA
Bielskie Towarzystwo Tramwajowe
ul. Wita Stwosza 20, 43-300 Bielsko-Biała, tel. +33 / 812-24-52,
+502-092-982

BYDGOSZCZ
Bydgoskie Towarzystwo Przyjaciół Kolei
ul. Zygmunta Augusta 7, 85-082 Bydgoszcz
tel. +52 / 518-13-14 Internet: http://www.btpk.kolej.szczecin.pl
Towarzystwo Miłośników Miasta Bydgoszczy, Sekcja Komunikacji Miejskiej
ul. Jezuicka 18, 85-120 Bydgoszcz

BYTOM
Stowarzyszenie Górnośląskich Kolei Wąskotorowych
ul. Brzezińska 27, 41-900 Bytom
Tel. (32) 282-93-12 wew 414
Tel kolejowy: 988/889/414
Tel kom: 604-084-622
www.gkw.pl

CHABÓWKA

Ogólnopolskie Forum Rozwoju Kolejowych Szlaków Turystycznych w Chabówce
ul. Skansen Taboru Kolejowego lok. 11A, 34-720 Chabówka

Prezes Ryszarda Leszczyńska

CHEŁMŻA

Klub Zainteresowań PZF "Kolejnictwo"
87-140 Chełmża, skr. poczt. 34

CHORZÓW

Klub Miłośników Transportu Miejskiego
Adres korespondencyjny: ul. Wł. Jagiełły 11c/36, 41-106 Siemianowice
Śląskie (wymagana zaadresowana koperta zwrotna i znaczek);
Adres siedziby: ul. Inwalidzka 5, 41-506 Chorzów Batory
telefonicznie: (691) 741 247 (Przewodniczący Zarządu Jakub Jackiewicz);
w Internecie: http://www.tram-silesia.pl/kmtm/; pocztą elektroniczną:

CZĘSTOCHOWA

Towarzystwo Przyjaciół Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej
Brak danych tele-adresowych

Częstochowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej
ul. Partyzantów 8-10/13, 42-200 Częstochowa
Internet: http://ckmkm.w.inds.pl/

DZIERŻONI ÓW

Sowiogórskie Muzeum Techniki Fundacji Otwartego Muzeum Techniki
ul. Sienkiewicza 19; 58 - 200 Dzierżoniów tel.074 832 51 84
tel. kom. 0501-781-972; 0500-237-786; 0604 -128-713
Internet: www.nadbor.pwr.wroc.pl

EŁK

Stowarzyszenie Miłośników Ełckiej Kolei Wąskotorowej i Trakcji Parowej
ul. Wąski Tor 1, 19-300 Ełk, tel. 610-00-00, (stacja Ełk Wąskotorowy)

GDAŃSK

Klub Turystyki Kolejowej "TENDRZAK"
Adres korespondencyjny: ul. Lenartowicza 10B/14, 80-704 Gdańsk
W sezonie: stacja lub bocznica w Kolbudach

GDYNIA

Pomorskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych
ul. Jantarowa 76/11, 81-187 Gdynia
Internet: www.ptmkz.prv.pl
Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej "Vetra"
ul. Zakręt do Oksywia 10, 81-244 Gdynia tel.: (+58) 660-54-32

Spotkania odbywają się w Biurze Obsługi Klienta na rogu Kilińskiego /
Władysława IV:
- w pierwszą sobotę miesiąca o 16:00
- w trzeci poniedziałek miesiąca o 17:30

GNIEZNO

Towarzystwo Miłośników Gniezna Sekcja Miłośników Kolei
ul. Mieszka I 27, 62-200 Gniezno

GORZÓW WIELKOPOLSKI

Gorzowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej
ul. Kostrzyńska 46, 66-400 Gorzów Wielkopolski
Internet: www.gkmkm.prv.pl

GRUDZIĄDZ

Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Grudziądzu
ul. Dworcowa 47, 86-300 Grudziądz

GRYFICE

Gryficka Kolej Wąskotorowa -Urząd Miasta i Gminy w Rewalu
ul. Mickiewicza 19, 72-344 Rewal

HAJNÓWKA

Kolej Leśna Hajnówka - operator Nadleśnictwo Hajnówka
ul. Warszawska 114, 17-200 Hajnówka

JELENIA GÓRA

Jeleniogórskie Towarzystwo Tramwajowo-Trolejbusowe
ul. Wolności 145, 58-500 Jelenia Góra

Muzeum Kolejnictwa - Pracownia Modelarstwa
ul. Krakowska 11, Jelenia Góra

JĘDRZEJÓW

Stowarzyszenie Miłośników Zabytkowej Jędrzejowskiej Kolei Dojazdowej
ul. Dojazd 1, 28-300 Jędrzejów
Tel. 0-41 386 22 55, www: http://www.dabie.k-ow.net/~maciek/, e-mail:

KALISZ

Stowarzyszenie Kolejowych Przewozów Lokalnych
Adres do korespondencji: ul. Godebskiego 2E, 62-800 Kalisz

KATOWICE

Stowarzyszenie Miłośników Kolei
ul. Dworcowa 2, 40-012 Katowice, (stary dworzec)

KRAKÓW

Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych
ul. Św. Wawrzyńca 15, 31-060 Kraków,
Adres korenspodencyjny: 30-960 Kraków 1, skr. poczt. 88
Spotkania w poniedziałki, godz 18-20

Koło Miłośników Krakowskiej Komunikacji Miejskiej
ul. Ułanów 3 (Technikum Kolejowe), 31-450 Kraków

Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Krakowie
ul. Piłsudskiego 23/13, 32-050 Skawina,

KWIDZYN

Stowarzyszenie Hobbystów Transportu Szynowego
ul. Korczaka 11/53, 82-500 Kwidzyn

tel/fax 55 279 15 21, tel kom 602 537 618

LUBARTÓW

Izba Tradycji Kolejowej P.K.P.
tel. 854 53 63 (dyżurny ruchu), 855 23 17 (kasa towarowa);

LUBLIN

Wschodnie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych
20-001 Lublin 1, skr. poczt. 319
spotkania:
- podczas giełd modelarskich - 2 i 4 niedziela miesiąca, godz. 10-13, Szkoła
Podstawowa nr 23, ul. Podzamcze 9,
- w środy godz. 17-19, Dom Kultury "Między Nami" ul. Przytulna 4

Lubelskie Towarzystwo Ekologicznej Komunikacji
ul. Probostowo 4, 20-089 Lublin, tel. 0601-333-998

ŁÓDŹ

Klub Miłośników Starych Tramwajów
ul. Tramwajowa 6, 90-132 Łódź

Łódzki Klub Modelarzy Kolejowych
90-988 Łódź 45, skr. poczt. 33

MOGILNO

Mogileńskie Stowarzyszenie Sympatyków Kolei
ul. Kościuszki 26, 88-300 Mogilno, tel. +52/315-29-27, +880-909-196

OLSZTYN

Klub Miłośników Kolei
ul. Marii Zjentary-Zalewskiej 40, 10-307 Olsztyn
Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej Olsztyn,
ul Kołobrzeska 40, 10-434 Olsztyn,

OPALENICA

Towarzystwo Kolei Wąskotorowych w Opalenicy
ul. Świebodzińska 24, 60-162 Poznań

OSTRÓW WIELKOPOLSKI

Klub Miłośników Kolei w Ostrowie Wielkopolskim
ul. Dworcowa 1, 63-400 Ostrów Wielkopolski, czynny we wtorki od 17:00 do
20:00
adres do korespondencji: Krystian Nawrot, ul.Reymonta 32, 63-400 Ostów
Wilekopolski
tel.: Krystian Nawrot 607 - 093 - 285, M. Płociennik 609 - 595 - 588;

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

Towarzystwo Przyjaciół Kolejki Wąskotorowej Piotrków - Sulejów,
ul. Przemysłowa 27, 97-300 Piotrków Trybunalski.
Piotrkowski Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej
ul. Trzcińska 1/53, 97-300 Piotrków Trybunalski.

PODKOWA LEŚNA

Klub Miłośników Elektrycznych Kolei Dojazdowych
Adres koresp. Tomasz Gawroński, ul. Lipowa 3/13, 05-800 Pruszków

POZNAŃ

Klub Miłośników Pojazdów Szynowych
ul. Grotkowska 23a, 60-176 Poznań
INTERNET: http://www.mpk.poznan.pl/kmps

Poznański  Klub Modelarzy Kolejowych
ul. Fredry 13, 61-701 Poznań

Towarzystwo Poznania Miejsc FYRTEL
sekcja Wielkopolskie Towarzystwo Sympatyków Kolei (W.T.S.K.)
ul. Dąbrowskiego 20/22/2, Poznań
Adres do korespondencji: ul. Winiary 36/10, 60-665 Poznań
Kontakt: 505 437087 lub 601 309454
Witold Stasiewski / Kamil Hajdukiewicz
Sekcja Biletowa: Tomasz Węsierski.
Sekcja Drezynowa: Mikołaj Rzanny.

Stowarzyszenie Miłośników Kolejnictwa "S2"
Os. Przyjaźni 21/156, 61-686 Poznań

Związek Zawodowy Tramwajarzy, Komisja Historyczna
u. Stablewskiego 6d/10, 60-312 Poznań

PYSKOWICE

Towarzystwo Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji Skansenu
ul. Szpitalna 5/30, 44-120 Pyskowice
RUDY
Towarzystwo Służby Ochrony Zabytków Kolei
Ul. Szkolna 1, 47-430 Rudy
Kontakt: Jan Myszor: 501-574-505, Wacław Siwiec: 510-282-731
Internet: www.rudy.go.pl

SŁUPSK
Stowarzyszenie Użyteczności Publicznej "Aktywne Pomorze"
ul. Zamkowa 3/8, 76-200 Słupsk

SOCHACZEW
Koło Zakładowe Przewodników PTTK przy Muzeum Kolei Wąskotorowej
ul. Towarowa 7, 96-500 Sochaczew

SZCZECIN

Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Kolei Żelaznych, -uwaga wkrótce
zmiana adresu

Szczecińskie Towarzystwo Miłośników Komunikacji Miejskiej
ul. Wojska Polskiego 200 (zajezdnia Pogodno), 71-347 Szczecin

ŚRODA WIELKOPOLSKA

Stowarzyszenie Przyjaciół Średzkiej Kolei Dojazdowej
ul. Dworcowa 2/2, 63-020 Zaniemyśl

TORUŃ

Stowarzyszenie Przyjaciół Kolei i Zabytków Techniki
ul. Rabiańska 21, 87-100 Toruń
Internet: http://wind.kolej.szczecin.pl
Stowarzyszenie Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Toruniu
ul. Rydgiera 16g/95, 87-100 Toruń

WALIM

Sowiogórskie Bractwo Kolejowe
ul. Kardynała Wyszyńskiego 9, 50-820 Walim

tel/fax: (074) 84-57-696
Spotkania: W sezonie - pierwsza sobota miesiąca, stacja Jugowice, godz 11:00

WARSZAWA

Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej,
ul. Senatorska 37, 00-099 Warszawa
www.kmkm.waw.pl

Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych
ul. Kakowskiego 12/46, 04-042 Warszawa

Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei
Zarząd Główny PSMK, pl. Defilad 1 (w Muzeum Techniki) 00-901 Warszawa

spotkania w soboty w Parowozowni Skierniewice, od godz. 10.00

Fundacja Na Rzecz Leśnych Kolei Wąskotorowych
ul. Dunajecka 15/12, 02-369 Warszawa
Kontakt: Tel/fax (22) 436 03 64, Tel kom (+48) 500 003 726, E-mail:

Internet: http://www.fkl.iap.pl/

Fundacja Polskich Kolei Wąskotorowych
ul. Kakowskiego 12/46, 04-042 Warszawa

Fundacja Wieku Pary
al. Jerozolimskie 54, 00-687 Warszawa

Stowarzyszenie Sympatyków Komunikacji ...

więcej »

Koledzy wydaje mi się że warto zajrzeć na
http://stoszkra.w.interia.pl/angora.htm



Cytuję:

      Ślepy tor                  Angora nr 46/2001

--------------------------------------------------------------------------

      Przed czterema laty PKP praktycznie nie miało długów. Na początku
obecnego roku zobowiązania wynosiły już przeszło 6 miliardów złotych. Dziś
osignęły 8. Wiele wskazuje na to, że pod koniec roku wysokość zadłużenia
zbliży się do 10 miliardów złotych. Mimo że realne płace na kolei
systematycznie spadają, jeździ nam się źle, maleje liczba przewozów
towarowych, to na odchodne minister Jerzy Widzyk uhonorował prezesa PKP,
Krzysztofa Celińskiego, nagrodą w wysokości 40 tysięcy złotych.

      11 listopada, w niedzielę, dzień świętej Katarzyny, po raz osiemnasty
na Jasnej Górze wyznaczyli sobie spotkanie polscy kolejarze. Przyjechali
specjalnymi pociągami z najbardziej odległych zakątków kraju po to, żeby
modlić się o pracę. Większość z nich uważa, że dalszą degradację i upadek
kolei może powstrzymać jedynie cud.

      Dom za dwie pensje
      Karsznice, dzielnica Zduńskiej Woli, to zamknięty kolejarski świat.
Trzydzieści kilka bloków ze stromymi dachami, zbudowanych przez Francuzów
jeszcze przed wojną, stwarza wrażenie, jakbyśmy przenieśli się gdzieś na
zachód Europy. Domy pamiętają czasy przedwojennego dostatku, gdy dyrektor
lokomotywowni mógł zbudować domek za dwie miesięczne pensje, a maszynista
musiał odkładać na dom pół roku.

      W Karsznicach nawet krzyż przed kościołem udekorowany jest wielkimi
kołami lokomotyw. Tu nikt się nie śpieszy. Jest wielu emerytów i
bezrobotnych.

      W sklepach ruch coraz mniejszy, nawet restauracja i bar piwny nie są w
stanie na siebie zarobić.

      - Najchętniej ludzie kupowaliby na kredyt - mówi kierowniczka pawilonu
spożywczego - ale kredytu nie udzielamy.

      Zbigniew Turkiewicz w PKP przepracował 40 lat, przez 20 był maszynistą
elektrowozu. Przejechał przeszło pół miliona kilometrów. Teraz całymi
godzinami gra w tysiąca z kolegą emerytem z kolejowych warsztatów.

      - Tu kiedyś wszystko tętniło życiem - mówi pan Zbigniew. - Na stacji
ustawiano jednocześnie 15-20 wagonów z węglem. A dziś nawet jednego pan nie
zobaczy. Gdy zaczynałem pracę w PKP, byli jeszcze przedwojenni maszyniści.
Panowie maszyniści, co to za sanacji zarabiali przeszło 600 złotych i nosili
białe rękawiczki. Ja zarabiałem dwukrotną średnią krajową, a teraz jak
maszynista ma 1700 złotych, to powinien się cieszyć. Jeszcze kilka lat temu
maszynista tzw. etatowy był pewny, że jeżdżąc bez wypadku, nie pijąc i
przestrzegając procedur, na pewno doczeka do emerytury. Teraz nikt nie jest
pewny jutra. Za to na kolei przybywa spółek prezesów, rad nadzorczych. Każdy
tylko myśli, jak tu się nachapać. Szkoda gadać. Za PRL do kolei przyszło
wielu chłoporobotników. To był początek końca prestiżu zawodu, ale teraz
jest jeszcze gorzej. Gdy czytam, że dyrektorzy PKP, zamiast dbać o firmę,
zakładali konkurujące z nią spółki przewozowe, to nóż otwiera się w
kieszeni. Kolej ma ogromną przyszłość. Zamiast pozwalać na dewastowanie
naszych dziurawych dróg przez zagraniczne tiry, powinno się je przewozić
pociągami od granicy do granicy. Ale ci, co rządzą koleją, wszystko mają w
dupie. Słyszałem, że nam, emerytom, chcą zabrać ostatni przywilej - darmowy
bilet kolejowy.

      "Minimalizacja kosztów działalności, dominacja na rynku usług
transportowych, poprawa warunków pracy i płacy". Tej treści napis zdobi
jedną ze ścian lokomotywowni w Karsznicach.

to chce mi się i śmiać, i płakać. Płakać, bo zarabiam tysiąc złotych, a
śmiać, bo nic z tych założeń nie jest i nigdy nie będzie zrealizowane - mówi
ubrany w roboczy kombinezon starszy mężczyzna. - Mamy najnowocześniejszą
lokomotywownię w kraju, szkoda tylko, że świeci pustką.

      Stacja Karsznice to przeszło trzydzieści biegnących obok siebie torów.
Rząd sygnalizacji, trakcji, semaforów. Na samym skraju stoi tylko jeden
pociąg. Znalezienie pracującego na torach kolejarza jest prawdziwą sztuką.

      Mogą się tylko modlić
      Odległy od Karsznic o 80 kilometrów Ostrów Wielkopolski ponad wiek był
kolejarskim zagłębiem. Teraz rzadko można spotkać w mieście kolejarza w
mundurze.

      Proboszcz parafii świętego Pawła, ksiądz Czesław Majorek, jest w
Ostrowie Wielkopolskim duszpasterzem kolejarzy.

      - Gdy widzę, jak wielu kolejarzy traci pracę, jak wielu boi się jutra,
to zdaję sobie sprawę, jak niewiele mogę im pomóc. Kolejarze są tak
zrezygnowani, że przestali nawet przychodzić z prośbą o pomoc. Praktycznie
mogą się tylko modlić. Mimo to ci ludzie są dość mocni psychicznie. Wśród
kolejarzy mniej jest przypadków alkoholizmu, nie zdarzają się samobójstwa.
Oni mają w sobie wewnętrzną dyscyplinę.

      Osiedle robotnicze to kilkadziesiąt urokliwych przedwojennych bloków.
Przez pokolenia mieszkali tu wyłącznie kolejarze. Dziś znalezienie
kolejarskiej rodziny to przedsięwzięcie prawie niewykonalne. Dawne
robotnicze mieszkania przerobiono na gabinety lekarskie, kancelarie, biura
drobnych firm, mieszkania zamożnych ludzi.

      Technikum Kolejarskie w Ostrowie ma 56 lat, lecz od dawna nie kształci
kolejarzy. O dawnym profilu świadczy tylko Izba Tradycji szkoły.

      - Jeszcze przed kilkunastu laty w kolejnictwie pracowało 25 tysięcy
ludzi - mówi Władysław Puszkarek, nauczyciel. - A dziś? Kto to może
wiedzieć... Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w najlepszych czasach
zatrudniały 10 tysięcy ludzi, teraz mniej niż trzy. W Skalmierzycach
zatrudnienie spadło czterokrotnie.

      - O kolei nie wiem zbyt wiele - tłumaczy się dyrektor Studniewski. -
Jestem budowlańcem, a dyrektorem dopiero dwa miesiące.

      W zakładach "Wagon", dawnych ZNTK, kończy się zmiana. Na plac przed
bramą wysypuje się tłum.

      - Pracuję w kuźni za 1400 złotych - mówi Grzegorz, młody szczupły
mężczyzna - ale nie narzekam, bo w Ostrowie o pracę coraz trudniej. W
fabryce są cztery związki, ale wszystkie siedzą cicho. Co mają robić?

      Pan złodziej
      Kępno to węzeł kolejowy z ogromną tradycją. Niedaleko ulicy
Wrocławskiej tonie w mroku budynek Dworca Zachodniego. Tylko na piętrze
świeci się w jednym oknie.

      - Tu od dwóch lat nie jeżdżą pociągi - wyjaśnia młody chłopak. - Na
dole kilka pomieszczeń wynajmują firmy, reszta niszczeje. Na piętrze mieszka
kolejarska rodzina Potuszyńskich.

      Kilkaset metrów dalej stoją trzy kolejarskie domy pamiętające
prawdopodobnie czasy Wilhelma II. Jan Mieszała jest kierownikiem pociągu. W
PKP pracuje 21 lat.

      - Jeżdżę głównie do Kluczborka, Poznania, Katowic. Od kilku lat
pracujemy krócej, ale co dobre dla nas, nie zawsze jest dobre dla
podróżnych. W przejeżdżającym przez Kępno pociągu Katowice-Kołobrzeg
konduktorzy zmieniają się cztery razy. Każda drużyna od nowa sprawdza
bilety. Do tego dochodzą kontrole rewizorów, firm zewnętrznych. Gdy pasażer
budzony jest 6-7 razy, to ma prawo się wkurzyć. Pociągi jeżdżą coraz
wolniej. Pośpieszny za Katowicami zwalnia do 30 kilometrów. Teraz słyszę, że
chcąc uniknąć skarg, ktoś postanowił zrobić poprawkę w rozkładzie,
przesuwając oficjalną godzinę przyjazdu. Nie mamy już przywilejów
socjalnych, nie mamy noclegowni, gdy więc czasem człowiek nie ma czym wrócić
do domu, to błąka się po obcym mieście, bo nawet w Tarnowskich Górach nie ma
gdzie spać.

      Kępno Główne to jeden z dwóch w Polsce dworców dwupoziomowych. Właśnie
przyjeżdża lokalny z Ostrowa. Wysiada kilkanaście osób. Po chwili na peronie
zostaje dyżurna. Młoda blondynka w czerwonej czapce.

      - Na całej trasie Poznań-Kluczbork tylko trzy stacje mają dyżurnych i
nikomu to nie przeszkadza.

      Schodzę na dolny poziom, na którym marznie dwóch sokistów, dziś
zwanych strażnikami ochrony kolei.

      - Zarabiam tysiąc złotych - skarży się wyższy. - Noszę podarte gacie.
Ten mundur nadaje się jedynie do pracy na działce. W promieniu 5 kilometrów
tej nocy pełnimy służbę tylko my dwaj. Co możemy upilnować? Nic. Konduktorzy
nocnych pociągów opowiadają nam, że często muszą zamykać się w przedziale.
Złodzieje są tak bezczelni, że widząc konduktorkę, mówią: nie
przeszkadzajcie, teraz my tu pracujemy. Znamy wszystkich "pracujących" w
tych stronach kolejowych złodziei. Jak nie złapiemy ich na gorącym uczynku,
to możemy im nadmuchać. Jeszcze trzeba uważać, żeby nie złożyli na nas
skargi lub, co gorsza, nie wytoczyli procesu. Wówczas zwierzchnicy od razu
wyrzuciliby nas z roboty. Nie tak dawno ktoś ukradł 3 kilometry przewodu
trakcji elektrycznej pod napięciem. To, że ukradł, jeszcze mogę zrozumieć,
ale jak mógł to bez przeszkód sprzedać?

      Sprzątaczka - funkcja polityczna
      Dworzec w Kępnie liczy sobie już 129 lat. Przed dwoma laty
wyremontowano połowę gmachu. Ta druga pewnie niedługo się zawali, ale nikomu
to chyba nie przeszkadza.

      Dyrektor Jerzy Cegła to najważniejszy kolejarz w całym mieście. Jego
ojciec był przedwojennym zawiadowcą stacji na Dworcu Zachodnim. Zarabiał
blisko 400 złotych, wykształcił sześcioro dzieci.

      Pan Jerzy mieszka na starym, przytulnym osiedlu kolejarskim
wybudowanym przez Niemców w 1941 roku.

      - Nieszczęściem kolei jest to, że w ostatnich dwóch latach nawet z
funkcji kierowniczych w węźle czy lokomotywowni uczyniono stanowiska
polityczne.

      Dochodziło do tego, że o obsadzie
...

więcej »


>